PREZYDENT BIELSKA-BIAŁEJ: ZWYCIĘSTWA POLAKÓW TO WIELKA RADOŚĆ

Tour de Pologne to dla miasta olbrzymia promocja, a dla mieszkańców wielkie emocje. Kiedyś wygrywał u nas Lech Piasecki, teraz – Michał Kwiatkowski. To wielka radość – mówi prezydent Bielska-Białej Jarosław Klimaszewski.

 

Bielsko-Biała zachwyciło kolarzy w 2017 roku gdy w mieście odbywała się premia. Wielu zawodników podkreślało niesamowity doping. Spodziewaliście się, że wyścig wzbudzi wśród mieszkańców tak pozytywne emocje?

 

Tour de Pologne to jedna z największych imprez sportowych odbywających się w naszym kraju. To wyścig przyciągający uwagę kibiców nie tylko w Polsce, ale – dzięki przekazom telewizyjnym – w wielu państwach świata. Startuje w nim ogromna grupa znakomitych kolarzy. Zobaczyć ich rywalizację na żywo to wielkie przeżycie. Nie miałem zatem przed dwoma laty żadnych wątpliwości, że przejazd peletonu przez Bielsko-Białą zostanie przez bielszczan przyjęty z dużym zadowoleniem i wzbudzi wśród nich wyłącznie pozytywne emocje. Tym bardziej, że był to powrót Tour de Pologne do stolicy Podbeskidzia po kilkunastu latach przerwy.

 

W 2018 roku była tu już meta etapu i w żółtej koszulce lidera wygrał Michał Kwiatkowski. Zdjęcia z tego finiszu obiegły Polskę i świat. Z jakimi emocjami śledził pan te wydarzenia?

 

Przede wszystkim odczuwałem wielką radość, że Bielsko-Biała było ważnym elementem tej edycji wyścigu. A warto przypomnieć, że była to edycja wyjątkowa, gdyż w jej trakcie świętowaliśmy aż trzy jubileusze: 90-lecie Touru, jego 25-lecie w nowej formule oraz przede wszystkim 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Sądząc po frekwencji kibiców na trasie bielskiego etapu oraz na jego mecie jestem przekonany, że podobne odczucia towarzyszyły mieszkańcom naszego miasta. A zwycięstwo Michała Kwiatkowskiego to była przysłowiowa wisienka na torcie. Emocje jakie odczuwałem podczas jego tryumfu przywołały wspomnienie zwycięstwa Lecha Piaseckiego z 1985 roku podczas jednego z etapów Wyścigu Pokoju, który również kończył się w Bielsku-Białej.

 

Bielsko-Biała stawia na sport, stawia na kolarstwo. Dlaczego?

 

W Bielsku-Białej szczycimy się tym, że nasze miasto od lat rozwija się w sposób zrównoważony. Jest ono prężnym ośrodkiem gospodarczym, ale także ważnym regionalnym centrum kultury. Mamy też ambicje bycia miastem o charakterze turystycznym. Bielsko-Biała ma ku temu predyspozycje. Nie bez przyczyny nosi przydomek „Małego Wiednia”… Ważnym elementem polityki bielskiego samorządu jest sport. Wspomagamy sportowców profesjonalnych poprzez dotacje dla klubów, ale nie zapominamy także o młodych sportowcach, którzy mogą liczyć m.in. na miejskie stypendia. W Bielsku-Białej nie ma, niestety, żadnego klubu kolarskiego, ale to nie oznacza, że nie popularyzujemy tej dyscypliny. Kolarstwo jest popularną i powszechną formą rekreacji dlatego od lat organizujemy w Bielsku-Białej Rodzinne Rajdy Rowerowe i rozwijamy sieć ścieżek rowerowych na terenie miasta. Byliśmy też pierwszym miastem w województwie śląskim, które uruchomiło system bezobsługowych wypożyczalni rowerów. Nie można też zapomnieć, że to w naszym mieście funkcjonuje największy w kraju kompleks górskich tras rowerowych Enduro Trails.

 

Porozmawiajmy o planach związanych z organizacją mety etapu w 2019 roku. Co szykujecie dla mieszkańców?

 

To będzie – nie mam co do tego wątpliwości – wielkie sportowe święto dla całego miasta. Atrakcji dla mieszkańców z pewnością nie zabraknie. Każdy kibic znajdzie coś interesującego dla siebie. Szczegóły wciąż dopracowujemy z głównym organizatorem Tour de Pologne – firmą Lang Team. Myślę jednak, że największą atrakcją dla kibiców będzie możliwość podziwiania z bliska największych gwiazd światowego kolarstwa.

 

Tour de Pologne to wyścig, którego celem jest nie tylko sportowa rywalizacja, ale też promocja Polski. A czym dla Państwa jest miejsce na trasie naszego wyścigu?

 

Fakt, że Bielsko-Biała jest po raz kolejny miastem etapowym jednego z największych europejskich wyścigów kolarskich to przede wszystkim ogromny zaszczyt i duża satysfakcja. Nie ma co ukrywać, że to dla nas także olbrzymia promocja. Za pośrednictwem telewizji Tour de Pologne oglądają przecież kibice w wielu zakątkach świata. Obecność wyścigu w Bielsku-Białej to także wzmocnienie naszych działań popularyzujących wśród mieszkańców kolarstwo i w ogóle sporty rowerowe. To także okazja do przypomnienia lokalnej społeczności tradycji kolarskich Bielska-Białej. A mamy przecież w tym zakresie czym się pochwalić. Trzeba wspomnieć chociażby o znakomitym niegdyś kolarzu – Stanisławie Gaździe, który reprezentował barwy bielskiego „Startu”. W swojej karierze czterokrotnie brał udział w Tour de Pologne i za każdym razem stawał na podium, a w 1963 roku został nawet jego zwycięzcą. Korzyścią i ważnym doświadczeniem jest dla nas również współpraca z organizatorami tego wielkiego i profesjonalnego przedsięwzięcia. No cóż… po prostu trudno nie cieszyć się, że możemy uczestniczyć i współorganizować imprezę naprawdę najwyższej światowej rangi.