Najpiękniejsze Miasto Tour de Pologne

SIEMIANOWICE ŚLĄSKIE

NOMINOWANI W KONKURSIE NA NAJPIĘKNIEJSZE MIASTO 74. TOUR DE POLOGNE: SIEMIANOWICE ŚLĄSKIE

Trzecim nominowanym miastem w kategorii „Premia” są Siemianowice Śląskie. Nominacja jest jak najbardziej zasłużona, bo mieszkańcy udowodnili, jak dobrze znają się na sporcie. Nie ma w tym przypadku, bo w Siemianowicach na sport stawia się od dawna. Powstało tu: pole golfowe, strzelnica myśliwska, hala widowiskowo-sportowa z basenem, korty tenisowe, boiska, basen oraz parki. 74. Tour de Pologne pojawił się tutaj na trasie drugiego etapu. Najpierw przejechała kolumna reklamowa, później kolarze. To jednak nie był koniec atrakcji. W Rynku Miejskim ustawiono telebim, na którym kibice oglądali wielki finał odcinka w Katowicach.
A to nie wszystko. Mieszkańcy mogli obejrzeć występy artystyczne, było też mnóstwo gier i zabaw, m.in. Kapslowy Wyścig Kolarski. Poza tym na miejscu była też klinika dr Bike’a, a najmłodsi mogli się bawić na dmuchańcach. Ten dzień wielu zapamiętało na długo!

Wywiad z Prezydentem Siemanowic Śląskich, Rafałem Piechem

Co było dla Siemianowic Śląskich największym wyzwaniem podczas organizacji TdP?
Zawsze największym wyzwaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa zarówno kolarzom jak i sympatykom kolarstwa tak licznie kibicującym wzdłuż trasy II etapu 74. Tour de Pologne w Siemianowicach Śląskich.

Co Siemianowice zyskały dzięki organizacji 74. TdP?
Siemianowice Śląskie będąc na trasie Tour de Pologne zyskują na promocji miasta. Ponadto organizacja imprez towarzyszących Lotnej Premii na Rynku Miejskim jest okazją do integracji mieszkańców. Siemianowiccy miłośnicy kolarstwa mogli tradycyjnie obserwować dalszą rywalizację na trasie II etapu Tour de Pologne dzięki bezpośredniej transmisji na telebimie usytuowanym na Rynku Miejskim oraz uczestniczyć w imprezach o tematyce rowerowej m.in.: zasięgnąć porady w klinice dr Bike`a „Ulecz swój rower”, spróbować sił na torze pumptrack, wziąć udział w plastycznym konkursie rowerowym czy zagrać w tradycyjne „kapsle” czyli w „Kapslowy Wyścig Kolarski”.

Co szczególnie zapamiętał pan z 74. TdP odbywającego się w Siemianowicach Śląskich?
W Siemianowicach Śląskich tradycyjnie już, po raz ósmy z rzędu, światowa czołówka kolarska rywalizowała o zwycięstwo na Lotnej Premii. Nasze miasto jest bardzo szczęśliwe dla Polaków, którzy ścigają się w TdP. Można nawet powiedzieć, że premia w Siemianowicach Śląskich jest „Polską” premią – w dotychczasowych ośmiu edycjach czterokrotnie zwyciężał tutaj któryś z kolarzy polskich, w pozostałych przypadkach polski zawodnik był w pierwszej „trójce”! W tym roku jako pierwszy przez linię Lotnej Premii przemknął Adrian Kurek, polski kolarz grupy CCC Sprandi Polkowice. Tym samym udało się utrzymać w naszym mieście miano ...polskiej Lotnej Premii. Cieszy również fakt, że barwny przejazd kolarzy przez miasto to wspólne kibicowanie rzeszy siemianowiczan.

OLKUSZ

NOMINOWANI W KONKURSIE NA NAJPIĘKNIEJSZE MIASTO 74. TOUR DE POLOGNE: OLKUSZ

Drugim miastem nominowanym w kategorii „Premia” jest Olkusz. W Srebrnym Mieście, jak nazywana jest ta niespełna 40-tysięczna miejscowość, peleton pojawił się 1 sierpnia, podczas najdłuższego etapu 74. Tour de Pologne z Zawiercia do Zabrza. Tour de Pologne gościł już w Olkuszu kilka razy, ale w tym roku po raz pierwszy zlokalizowano tu dwie premie: na 29,7 km (na Rynku) Lotną Premię Lotto, a na 31,7 km (przy ulicy 29 listopada) Górską Premię Tauron IV kategorii. Kolarze pojawili się w mieście około 14, ale uprzyjemnione wieloma atrakcjami wspólne oczekiwanie na bohaterów zaczęło się już przed południem.
Na panujący upał zaradzili strażacy ochotnicy, którzy zapewnili kibicom kurtynę wodną. Wodę dla ochłody serwowały też olkuskie wodociągi. Pracownicy MOSiR-u i wolontariusze zaangażowali fanów kolarstwa do zabawy w „Kapslowy Wyścig Pokoju” oraz w „Trzy Słówka”. Na scenie zaprezentowali się miejscowi muzycy i wokaliści. Rozdano wiele nagród i upominków. A później było już dopingowanie i oklaskiwanie najszybszych. Mieszkańcy Olkusza po raz kolejny udowodnili, że kochają sport i swoje miasto.

Wywiad z Prezydentem Olkusza, Romanem Piaśnikiem

Co było dla Olkusza największym wyzwaniem podczas organizacji TdP?
Nasz narodowy wyścig gościliśmy w naszej gminie po raz kolejny, dlatego też nie obawialiśmy się wyzwań organizacyjnych. Dzięki zaangażowaniu wielu instytucji i wolontariuszy udało nam się dopiąć wszystko na ostatni guzik. Wyzwaniem okazała się temperatura, ponieważ akurat ten dzień był najbardziej gorącym dniem wyścigu w sensie dosłownym, a nie tylko w kontekście gorącej atmosfery towarzyszącej kibicowaniu. W trosce o kibiców zorganizowaliśmy wodę butelkowaną, wodę z kultowego saturatora, który okazał się hitem, a także kurtynę wodną. Każdy mógł się ochłodzić i z nową energią wspierać dopingiem kolarzy.

Co Olkusz zyskał dzięki organizacji 74. TdP?
Przejazd peletonu czołówki światowego kolarstwa to dla mieszkańców niezwykłe wydarzenie. Bardzo chętnie przyłączyli się do kibicowania na trasie, w tym szczególnie na premiach - lotnej i górskiej. To nasi mieszkańcy stworzyli wspaniałą, pełną sportowych emocji oprawę tej imprezy i za to należą im się słowa uznania. Zachętą do licznego zgromadzenia się w sercu miasta, czyli na olkuskim rynku, był nie tylko wyjątkowy tego dnia wystrój miasta, ale z całą pewnością również imprezy towarzyszące wyścigowi, podczas których można było otrzymać przygotowane przez nasze miasto gadżety związane z Tour de Pologne. Bardzo dużym powodzeniem cieszyły się konkurencje sportowe, w tym oczywiście te dla rowerzystów.

Co szczególnie zapamiętał pan z 74. TdP odbywającego się w Olkuszu?
W pamięci pozostanie mi obraz kolorowego tłumu naszych mieszkańców, entuzjastycznie dopingujący kolarzy. Ludzie w każdym wieku – dorośli i małe dzieci – pomimo lejącego się z nieba żaru, zgromadzili się, aby wspólnie przeżyć ten ważny dla naszej społeczności dzień. Olkuszanie przygotowali transparenty z nazwiskami swoich ulubionych kolarzy, byli ubrani w koszulki z logo Olkusza w barwach wyścigu i logo Tour de Pologne, co symbolizuje, że jako miasto jesteśmy częścią tej wielkiej, kolarskiej rodziny. Burmistrz Miasta i Gminy Olkusz

BIELSKO - BIAŁA

Nominowani w konkursie na Najpiękniejsze Miasto 74. Tour de Pologne: Bielsko – Biała

W ubiegłym tygodniu przedstawialiśmy kandydatów do tytułu „Najpiękniejszego Miasta” w kategorii miast startowych. Teraz nadszedł czas na kolejną – miasta premii. A to kategoria wyjątkowa! Gdy organizujesz start lub metę etapu, wiadomo, że będzie trochę czasu. Że pojawią się kolarze i autobusy ekip, a kolorowe miasteczko będzie tętniło życiem przez wiele godzin. Premia to co innego. Peleton przecież pędzi przed siebie. W Bielsku – Białej, gdzie peleton dotarł na trasie trzeciego etapu z metą w Szczyrku, wszyscy jednak przyjęli kolarzy rewelacyjnie, a i kibice doskonale się bawili. Były prawdziwe tłumy tych, którzy chcieli na żywo zobaczyć najlepszych zawodników w walce na linii premii. To, jak przygotowało się miasto, robiło naprawdę wielkie wrażenie!
W Bielsku – Białej zresztą wszyscy doskonale znają się na sporcie. Odcinki Tour de Pologne zaczynały się lub kończyły tu w przeszłości kilka razy. Tym razem kolumna wyścigu przejeżdżała przez miasto, ale kto wie, co przyniesie przyszłość? Na pewno widzieliśmy, że mieszkańcy tego pięknego miasta potrafią kibicować i czekają na wielki sport.

Wywiad z Prezydentem Bielsko-Białej, Jackiem Krywultem

Co było dla Bielska-Białej największym wyzwaniem podczas organizacji TdP?
W dotychczasowej historii Tour de Pologne miasto Bielsko-Biała było już 10-krotnie współorganizatorem etapów. Wiedzieliśmy zatem jakie wyzwania przed nami stoją. Premia Lotna, która odbyła się w naszym mieście wymagała optymalnego przygotowania trasy dla przejazdu kolumny wyścigu z zapewnieniem bezpieczeństwa zarówno kolarzom, jak i zgromadzonym wzdłuż niej kibicom. Wiązało się to z zamknięciem dla ruchu całego śródmieścia. I to było zdecydowanie największe wyzwanie. Dzięki jednak prawidłowej koordynacji służb zabezpieczających trasę przejazdu, jak i postawie bielszczan, którzy z dużym zrozumieniem potraktowali utrudnienia związane z przejazdem peletonu przez miasto wszystko udało się zrealizować zgodnie z założeniami.
Dużego zaangażowania wymagało także uruchomienie na jednym z głównych placów miasta, w sąsiedztwie Premii Lotnej rowerowego miasteczka jako atrakcji dla miłośników kolarstwa oraz kibiców.

Co Bielsko-Biała zyskała dzięki organizacji 74. TdP?
Nie ulega wątpliwości, że udział Bielska-Białej w tegorocznej edycji Tour de Pologne było dla naszego miasta – m.in. dzięki licznym przekazom i relacjom medialnym – znakomitą promocją. Dobrze wpisuje się to w politykę Bielska-Białej, które od wielu lat stawia na rozwój sportu i kultury fizycznej – zarówno na poziomie profesjonalnym, jak i amatorskim.
Tour de Pologne był także okazją do podjęcia przez nas działań popularyzujących kolarstwo i sporty rowerowe. Dowodem, że te działania przyniosły dobry skutek był liczny udział mieszkańców i turystów w atrakcjach, jakie samorząd przygotował z okazji przejazdu uczestników TdP przez nasze miasto.
Największy polski wyścig kolarski stał się też sposobnością do przypomnienia bielszczanom tradycji kolarskich naszego miasta. A mamy w tym zakresie czym się pochwalić. Trzeba wspomnieć chociażby o znakomitym niegdyś kolarzu – Stanisławie Gaździe, który reprezentował barwy bielskiego „Startu”. W swojej karierze czterokrotnie brał udział w Tour de Pologne i za każdym razem stawał na podium, a w 1963 roku został nawet jego zwycięzcą. Na marginesie Pan Stanisław razem z bielskimi kibicami dopingował uczestników tegorocznego touru.
Korzyścią z organizacji Tour de Pologne jest dla nas także bogate doświadczenie współpracy z organizatorami tego wielkiego i profesjonalnego przedsięwzięcia oraz możliwość uczestnictwa w przeprowadzeniu imprezy naprawdę najwyższej rangi.

Co szczególnie zapamiętał Pan z 74. TdP odbywającego się w Bielsku-Białej?
To, co szczególnie pozostało w pamięci, to ogromny prestiż imprezy, czego dowodem był udział najlepszych kolarzy na świecie z Peterem Saganem i Rafałem Majką na czele. Na słowa uznania zasługuje także wyjątkowo profesjonalna organizacja całego wyścigu. Odnosząc się zaś do Premii Lotnej w Bielsku-Białej pozytywnie odebrałem bardzo liczny udział mieszkańców i turystów w tym wydarzeniu.

TARNOWSKIE GÓRY

Nominowani w konkursie na Najpiękniejsze Miasto 74. Tour de Pologne: Tarnowskie Góry

Do takich miejsc chce się wracać. Drugi etap 74. Tour de Pologne rozpoczął się w Tarnowskich Górach i od rana było wiadomo, że to będzie wyjątkowy dzień. Rynek w tym mieście tętnił życiem, tłumy kibiców świetnie się bawiły, a uśmiechnięci kolarze nie mogli doczekać się, kiedy pokażą swoje możliwości.
Czy mogło być jednak inaczej? Tarnowskie Góry to miejsce, gdzie duch sportu splata się z piękną historią. Jest tu najwyższa na Śląsku ścianka wspinaczkowa czy Park Wodny, co sprawia, że miejscowi doskonale rozumieją sport. Jest też piękna historia. Wśród pogórniczych zabytków Tarnowskich Gór są podziemia, gdzie zachowały się labirynty szybów, chodników, komór i sztolni, które zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Są też XVI-wieczne kamieniczki, piękny ratusz i zabytkowe kościoły. W Tarnowskich Górach mówi się, że miasto ma trzy skarby, czyli piękne dzieje, fantastyczną przyrodę i życzliwych mieszkańców. Ci ostatni sprawili, że długo mówiło się o wyjątkowym starcie etapu, który prowadził do Katowic. Ale to w Tarnowskich Górach rozpoczął się ten wyjątkowy dzień.

Wywiad z Burmistrzem Tarnowskich Gór, ARKADIUSZEM CZECH

Co było dla Tarnowskich Gór największym wyzwaniem podczas organizacji TdP?
Największym wyzwaniem jak co roku jest przygotowanie i zabezpieczenie trasy przejazdu. Podczas 74.TdP zmieniliśmy trochę jej przebieg względem poprzedniego roku, co wymuszało przeprowadzenie niezbędnych remontów nawierzchni. Dodatkowym wyzwaniem dla nas było zabezpieczenie trasy już nie tylko na terenie miasta Tarnowskie Góry, ale także na terenie całego powiatu tarnogórskiego.

Co Tarnowskie Góry zyskały dzięki organizacji 74. TdP?
Na pewno rozpoznawalność naszego miasta w znaczącym stopniu wzrosła. Był to już drugi start Tour de Pologne z Tarnowskich Gór, a dzięki relacjom w polskich i zagranicznych mediach Miasto Gwarków staje się z roku na rok coraz bardziej znane na świecie. To światowe kolarskie wydarzenie oraz uzyskany przez nasze zabytki w tym roku tytuł UNESCO składają się razem na prestiż miasta i jego popularność wśród turystów. TdP przyjeżdża do Tarnowskich Gór i daje nam na miejscu wspaniałe przeżycia sportowe. Ludzie nie muszą nigdzie jeździć, żeby zobaczyć wydarzenie kolarskie na światowym poziomie, takie samo jak Tour de France czy Veuelta Espana. Wystarczy, że ustawią się gdzieś na trasie przejazdu, a w niektórych przypadkach wyjdą po prostu przed dom. To jest właśnie magia kolarstwa!

Co szczególnie zapamiętał pan z 74. TdP odbywającego się w Tarnowskich Górach?
Na pewno zapamiętam ucieczkę kolarzy, którzy na tak krótkim odcinku potrafili oderwać się od peletonu. To były emocje! W piątek przed startem mieliśmy w mieście przejazd Masy Krytycznej śladem 74. TdP, w której uczestniczyła rekordowa ilość rowerzystów - pojawiło się około 280 kolarzy! W sobotę przed startem również mieliśmy fantastyczne wydarzenie - Tour de Park, podczas którego dzieci mogły ścigać się na rowerach. Mój szacunek wzbudza także strona organizacyjna i logistyczna tego sportowego przedsięwzięcia - w tym sprawny montaż i demontaż miasteczka startowego - praktycznie godzinę po starcie. Dzięki temu miasto wraca szybko do normalnego życia, a mieszkańcy oraz goście mogą do wieczora bawić się na Rynku.

OLIMP NAGAWCZYNA

Nominowani w konkursie na Najpiękniejsze Miasto 74. Tour de Pologne: Olimp Nagawczyna

Piąty etap 74. Tour de Pologne był najkrótszym na trasie wyścigu i prowadził do Rzeszowa. A zaczął się dość nietypowo. Tym razem wyścig nie ruszał z rynku ani centrum miasta. Kolarze wystartowali spod siedziby firmy Olimp w Nagawczynie. To nowość na trasie Tour de Pologne, ale debiut wypadł imponująco. Tak samo zresztą, jak imponująca jest siedziba Olimp Laboratories, jednego z najbardziej znanych na świecie producentów farmaceutyków i suplementów diety. Firma bardzo zaangażowała się w kolarstwo i już przy pierwszej wizycie naszego wyścigu pokazała, że potrafi działać z rozmachem.
Bramy ośrodka zostały otwarte odpowiednio wcześnie, aby spora grupa kibiców mogła poczuć atmosferę sportowego święta. I trzeba przyznać, że miejsce sprawdziło się doskonale. Kolarskie miasteczko w tym miejscu tętniło życiem, fani zbierali autografy od najlepszych kolarzy świata, a gospodarze dołożyli wszelkich starań, aby ten dzień dla wszystkich, którzy pojawili się na starcie, był wyjątkowy.

Wywiad z Wacławem Widomskim, Koordynatorem Marketingu OLIMP LABORATORIES Sp. z o.o.

Co było dla OLIMP LABORATORIES największym wyzwaniem podczas organizacji TdP?
- Z pewnością było to przygotowanie startu piątego odcinka, który odbywał się w Ośrodku Badawczo-Rozwojowym. To było nietypowe przedsięwzięcie, ponieważ nigdy wcześniej w historii Tour de Pologne wyścig nie startował z siedziby firmy, tym bardziej, że jesteśmy firmą farmaceutyczną o zaostrzonych procedurach. Nie było więc też możliwości czerpać z wzorców czy doświadczeń poprzedników. Do wszystkiego musieliśmy dojść sami, oczywiście przy sporej pomocy Lang Teamu.
Przyjęcie grup kolarskich, gości Lang Teamu czy też naszych, a do tego stworzenie kibicom odpowiednich warunków do oglądania startu V etapu było sporym wyzwaniem, ale efekt końcowy pokazał, że wyszło nam to chyba całkiem nieźle.

Co OLIMP LABORATORIES zyskała dzięki organizacji 74. TdP?
- Przede wszystkim pokazaliśmy, że w Polsce są takie firmy jak nasza, które dysponują znakomitym zapleczem, do tworzenia leków i suplementów diety najwyższej jakości. Że polska firma, z niewielkiej miejscowości na Podkarpaciu, może zawojować rynki międzynarodowe.
Myślę, że dzięki naszemu uczestnictwu w 74. Tour de Pologne wielu Polaków mogło się dowiedzieć, skąd pochodzi nasza firma, jak okazale wygląda nasze zaplecze. Zresztą w rozmowach z gośćmi czy zawodnikami startującymi w Tour de Pologne dało się wyczuć zaskoczenie, że w niewielkiej miejscowości, wytwarzane są najwyższej jakości produkty, które eksportujemy na wszystkie kontynenty, do 70 krajów świata. Że wszystko dopracowane jest w najmniejszych szczegółach, a główny nacisk kładziony jest na farmaceutyczną jakość.

Co szczególnie zapamiętał pan z 74. TdP odbywającego się w Nagawczynie?
- Niesamowitą atmosferę. Start do piątego etapu nie odbywał się przecież w centrum wielkiego miasta, tylko w siedzibie firmy. Mogło się więc wydawać, że mogą nie dopisać kibice, mogą być dodatkowe ograniczenia. A rzeczywistość była całkowicie inna. Atmosfera była niezwykła, kibice dopisali. Fakt, że wszystko działo się na terenie Ośrodka Badawczo-Rozwojowego był naszym atutem. Kibice mieli w jednym miejscu dostęp do ekip startujących, do startu honorowego. Mogli poczuć się częścią tej wielkiej imprezy.

KOPALNIA SOLI „WIELICZKA”

Nominowani w konkursie na Najpiękniejsze Miasto 74. Tour de Pologne: Kopalnia Soli „Wieliczka”

Kopalnia Soli „Wieliczka” to sprawdzony partner Tour de Pologne. W 1997 roku w podziemiach po raz pierwszy odbyła się gala podsumowująca wyścig. Później, gdy tylko kolarze ścigali się w okolicy, wracano do tej tradycji. Tym razem to unikatowe miejsce gościło kibiców i gwiazdy peletonu na starcie 6. etapu zmagań.
W ubiegłym roku Kopalnię Soli „Wieliczka” odwiedziło około 1,5 miliona turystów. Nic dziwnego, że Czesław Lang przy okazji zmagań kolarzy wręczył prezesowi Zbigniewowi Zarębskiemu żółtą koszulkę lidera wyścigu. Niesamowitymi pamiątkami zostali też obdarowani najlepsi zawodnicy 74. Tour de Pologne. W ich ręce trafiły niepowtarzalne solne trofea, nad powstaniem których pracuje jeden z górników.
Peleton ruszył na 189-kilometrową trasę do Zakopanego sprzed szybu Daniłowicza, gdzie powstało imponujące miasteczko startowe. Kolarzy dopingowała i kibicom przygrywała Reprezentacyjna Orkiestra Dęta Kopalni Soli „Wieliczka”. Fanów witali górnicy, obdarowując ich bryłkami soli, sporym zainteresowaniem cieszyło się też stoisko Uzdrowiska Kopalni Soli „Wieliczka”.
Kolejny raz potwierdziło się, że mająca 700-letnią historię kopalnia i prawie 100-letni wyścig to doskonałe połączenie.

Rozmowa ze Zbigniewem Zarębskim, Prezesem Zarządu Kopalni Soli „Wieliczka” S.A.

Co było dla Kopalni Soli Wieliczka największym wyzwaniem podczas organizacji TdP?
Tour de Pologne to niewątpliwie ogromne przedsięwzięcie, które wymaga przygotowań trwających dni, tygodnie, a czasem nawet miesiące. Niemniej kopalnia i TdP współpracują ze sobą już 20 lat. Można powiedzieć, mamy wprawę – zjedliśmy już ze sobą przysłowiową beczkę soli.
Jeśli jednak miałbym wskazać największe wyzwanie tegorocznego wyścigu, byłaby nim pogoda. Zdarzało się w poprzednich edycjach zawodów, że kolarze walczyli z przejmującym chłodem, tym razem przyszło im mierzyć się z upałem. Wysoka temperatura dawała się we znaki również kibicom, chociaż nie można powiedzieć, by żar z nieba wpłynął na frekwencję. Wręcz przeciwnie! Wieliczanie, pracownicy kopalni… wszyscy 4 sierpnia dopingowaliśmy bohaterów 74. Tour de Pologne.
W minionych latach uczestnicy oraz organizatorzy TdP spotykali się na tradycyjnej finałowej gali pod ziemią. Tym razem Kopalnia Soli „Wieliczka” znalazła się na linii startu 6. etapu – szczególnie wymagającego, bo górskiego, a jak doskonale wiemy, polskie góry nieraz wstrząsały klasyfikacją generalną.

Co Kopalnia Soli Wieliczka zyskała dzięki organizacji 74. TdP?
Każdego roku Tour de Pologne skupia uwagę sportowców, kibiców, mediów nie tylko na kolarstwie, ale także na Polsce. Trasa wyścigu łączy w sobie sportowe wyzwania oraz najpiękniejsze rejony naszego kraju. Za pośrednictwem TdP możemy podzielić się z całym światem naszą kulturą, historią, dziedzictwem.
Cieszę się, że już od dwóch dekad Kopalnia Soli „Wieliczka” jest częścią Tour de Pologne. Kopalnia i TdP to marki wyjątkowe, z tradycjami, rozpoznawane poza granicami Polski i z nią kojarzone. Ich wieloletnia współpraca z powodzeniem służy promocji sportu, zdrowego stylu życia oraz unikatowego podziemnego zabytku. Udało się nam pokazać, że 700-letnia kopalnia tętni życiem, stanowi doskonałą przestrzeń dla współczesnych przedsięwzięć, zaś wyścig kolarski to sposobność, by zaprezentować szeroką panoramę kraju o bogatej historii.

Co szczególnie zapamiętał pan z 74. TdP odbywającego się w Wieliczce?
Zapewne nie będę szczególnie oryginalny, mówiąc, że moment startu sprzed szybu Daniłowicza. Niemniej właśnie ta chwila była ukoronowaniem przygotowań oraz kulminacją emocji towarzyszących nam od momentu ogłoszenia, że Kopalnia Soli „Wieliczka” będzie gospodarzem honorowego startu 6 etapu 74. Tour de Pologne.
TdP to jednak nie tylko start, meta i tabela wyników, lecz szersze, fascynujące zjawisko, fenomen, którzy łączy ludzi wokół sportu – zarówno profesjonalnego, jak i amatorskiego. Wyścigowi zawsze towarzyszy wspaniała atmosfera. Oczywiście, dziś wystarczy mieć przy sobie smartfona, by być na bieżąco z każdym szczegółem, jednak nic nie zastąpi prawdziwego, realnego uczestnictwa w sportowym wydarzeniu. Święto – właśnie to 4 sierpnia miało miejsce przy wielickiej kopalni.
Mieliśmy okazję spotkać twarzą w twarz zawodników ze ścisłej kolarskiej czołówki, oklaskiwać ich i dopingować. Skupieni, zdeterminowani, gotowi do walki z niełatwą górską trasą i słabościami ludzkiego organizmu, w każdym calu profesjonalni – nie sposób było nie czuć do nich sympatii, nie życzyć powodzenia oraz zwycięstwa.

JAWORZNO

Nominowani w konkursie na „Najpiękniejsze Miasto 74. Tour dr Pologne”: Jaworzno

Z Jaworzna, prężnie rozwijającego się miasta w województwie śląskim, wystartował 3. etap 74. Tour de Pologne. Na mapę wyścigu Jaworzno wróciło po rocznej przerwie i był to powrót w pięknym stylu.
Miasto postarało się o fantastyczną oprawę, pełną atrakcji dla fanów dwóch kółek, ale nie tylko. Kibice, poza obserwowaniem przygotowań do startu kolarzy, wybierali jaworznicką hostessę Tour de Pologne i razem z Czesławem Langiem wzięli udział w Rowerowym Rajdzie Rodzinnym. Mnóstwo pracy w jak najlepsze ugoszczenie uczestników i widzów 74. Tour de Pologne włożyły miejskie urzędy i instytucje, ale też organizacje pozarządowe, między innymi Team Jaworzno, stojący za znanym w regionie cyklem nocnych wycieczek po mieście Night Biking. To był wspólny wysiłek całego miasta. I co najważniejsze – zakończony wielkim sukcesem.
Jaworzno od lat stawia na rowery. W mieście jest już około 300 km ścieżek. Dobry klimat dla kolarstwa czuć na każdym kroku, czego najlepszym potwierdzeniem jest fakt, że w 2018 roku, podczas jubileuszowego 75. Tour de Pologne i jednocześnie 25. organizowanego przez Czesława Langa, na jeden z etapów kolarze także wyruszą z Jaworzna.

Wywiad z Prezydentem Jaworzna, Pawłem Silbertem

Co było dla Jaworzna największym wyzwaniem podczas organizacji TdP?
Tour de Pologne to największe sportowe wydarzenie w Polsce, wykraczające rangą i rozmachem poza granice naszego kraju. W latach ubiegłych dwa razy gościliśmy kolarzy w naszym mieście. Pierwszy raz w 2014 roku, gdzie w Jaworznie zlokalizowana była premia lotna i w 2015 roku, kiedy wyścig startował z naszego miasta. Każde tego typu przedsięwzięcie wiąże się z odpowiednią koordynacją służb, działaniem jednostek miejskich, zapewnieniem bezpieczeństwa i niesamowitych wrażeń, zarówno mieszkańcom jak i uczestnikom wyścigu.

Co Jaworzno zyskało dzięki organizacji 74. TdP?
Ogromne zadowolenie mieszkańców. Kolarzom na Rynku i całej jaworznickiej trasie towarzyszyły setki kibiców. Ponadto Jaworzno mogło się zaprezentować na międzynarodowej arenie. Wyścig był transmitowany i promowany przez największe polskie i światowe stacje telewizyjne, portale i media. Do tego dochodzą nasze działania marketingowe. Żadną miarą nie moglibyśmy w tych kosztach samodzielnie wykupić czasu antenowego oraz zapewnić tak wielowymiarowej promocji. To dla nas również duże wsparcie w naszej drodze do stworzenia z Jaworzna bardzo rowerowego miasta - kolejne inwestycje i zaangażowanie ludzi z pasją zbliżają nas do tego celu.

Co szczególnie zapamiętał pan z 74. TdP odbywającego się w Jaworznie?
Cały wyścig, przygotowania do niego i dzień, w którym mogliśmy rozpocząć nasz etap były emocjonujące. Dla mnie sympatyczne było przekazanie przez Czesława Langa, żółtej koszulki lidera dla Jaworznian. Po wyścigu docierały do mnie entuzjastyczne głosy mieszkańców, wiem też, że do Jaworzna przyjechały zaprzyjaźnione grupy rowerowe z innych miast. Sukcesy sportowe polskich kolarzy w ostatnich latach na nowo rozbudziły dawne sportowe emocje wśród kibiców. Tour de Pologne to sportowa liga mistrzów, tym bardziej cieszy, że bierzemy w nim udział.