Najpiękniejsze Miasto Tour de Pologne

ZABRZE

NOMINOWANI W KONKURSIE NA NAJPIĘKNIEJSZE MIASTO 74. TOUR DE POLOGNE: ZABRZE

Zabrze to ostatnie z miast nominowanych w konkursie na „Najpiękniejsze Miasto 74. Tour de Pologne”. Ostatnie, ale wyjątkowe. Kolarze finiszowali z peletonu, a najszybszy na mecie przy stadionie Górnika, okazał się Caleb Ewan.
Wcześniej walkę z pogodą stoczyły służby miejskie. I wygrały ją w wielkim stylu, za co należą się wielkie brawa. Czwartemu i najdłuższemu odcinkowi naszego narodowego touru towarzyszył bowiem potworny upał. Efekt był taki, że rozpływał się asfalt, ale w Zabrzu pokazali, jak należy szybko i skutecznie reagować, a nawierzchnia została błyskawicznie schłodzona.
Zabrzanie tego dnia mogli jednak żyć wyścigiem cały dzień. Wcześniej odbyła się Nutella Mini Tour de Pologne, stworzono też specjalną strefę kibica, gdzie było pełno atrakcji i animacji, szczególnie dla najmłodszych. Śmiało można powiedzieć, że to było wielkie święto, a Zabrze spisało się świetnie, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że był to debiut tego miasta na mapie Tour de Pologne. Jeszcze przed wyścigiem pani prezydent Małgorzata Mańka-Szulik mówiła, że chciałaby pokazać Zabrze światu i to zadanie udało się zrealizować bardzo dobrze.

Wywiad z Małgorzatą Mańką-Szulik - Prezydent Zabrza

Co było dla Zabrza największym wyzwaniem podczas organizacji TdP?
Ranga tego wydarzenie wymagała koordynacji działań służb, instytucji oraz przedsiębiorstw, których zadaniem było przygotowanie optymalnych warunków na trasie i zapewnienie bezpieczeństwa kolarzom oraz kibicom. Wysiłek logistyczny był spory, ale sukces przedsięwzięcia okazała się ogromny.

Co Zabrze zyskało dzięki organizacji 74. TdP?
Cała sportowa Polska skupiła swoją uwagę na mecie 74 etapu. Była to chwila, gdy mogliśmy zaprezentować bogaty potencjał naszego miasta. Celem było przede wszystkim upowszechnienie informacji o Arenie Zabrze, czyli naszym stadionie, gdzie mecze rozgrywa „Górnik Zabrze” dopingowany przez tysiące kibiców. Chcieliśmy pokazać odrestaurowane i oddane do użytki turystom zabytki poprzemysłowe z perełką w skali światowej jaką jest kopalnia „GUIDO”. Obok tych celów udało się nam zaprosić do miasta medycyny, nauki, kultury i innowacyjnej gospodarki. To była bardzo udana promocja Zabrza.

Co szczególnie zapamiętała pani z 74. TdP odbywającego się w Zabrzu?
W pamięci utkwiły mi głównie tysiące rozentuzjazmowanych miłośników kolarstwa, którzy kibicowali zawodnikom mimo… niesamowitego upału. Atmosfera była wspaniała. Ludzie nie kryli wzruszenia.

KRAKÓW

NOMINOWANI W KONKURSIE NA NAJPIĘKNIEJSZE MIASTO 74. TOUR DE POLOGNE: KRAKÓW

Kraków, kolejne miasto nominowane w kategorii „Najpiękniejsze miasto mety” 74. Tour de Pologne to nieodłączna część naszego narodowego wyścigu. TdP gości tu nieprzerwanie od 2008 roku i nie inaczej było teraz. Nastąpiła jednak zasadnicza zmiana. Zwykle impreza się tu kończyła, tym razem – zaczynała.
Kibice w Krakowie mieli jednak okazję nie tylko oklaskiwać kolarzy podczas oficjalnej prezentacji i startu, lecz także walczących o zwycięstwo na pierwszym etapie. Czekając na Błoniach na pokonujących 130-kilometrową trasę bohaterów, fani nie mieli prawa się nudzić. O atrakcje zadbał między innymi Carrefour, sponsor główny 74. Tour de Pologne. Odwiedzający jego miasteczko znaleźli tam totem dotykowy, rowerki magnetyczne i spinningowe, park trampolin, rower stacjonarny zsynchronizowany z wirtualną trasą na ekranie czy też blender bike. Każdy kibic mógł także skorzystać z porad dietetyka, zobaczyć pokazy taneczne cheerleaderek, posłuchać pokazów bębniarzy, a najmłodsi fani kolarstwa wzięli udział w warsztatach małego rowerzysty i zajęciach ze zdobienia rowerów. Pokaz gotowania dał podróżnik kulinarny David Gaboriaud.
Później były już ogromne sportowe emocje, bo na Błonia wjechał kolorowy peleton, a walka o zwycięstwo rozstrzygnęła się na ostatnich metrach. Wygrał niesamowity Peter Sagan, ku wielkiej radości licznej grupy kibiców ze Słowacji. Ale chyba i Polacy nie byli rozczarowani. Sagan to wspaniały sportowiec, jedna z wizytówek kolarstwa. Kraków może być dumny, że jego mieszkańcy oraz turyści oglądali w tym pięknym mieście popis trzykrotnego już mistrza świata.

Najpiękniejsze miasto 74. Tour de Pologne: Kraków - prezentacja

KATOWICE

NOMINOWANI W KONKURSIE NA NAJPIĘKNIEJSZE MIASTO 74. TOUR DE POLOGNE: KATOWICE

Są takie miejsca na trasie Tour de Pologne, bez których trudno sobie wyobrazić nasz narodowy wyścig. Miejsca, w których zawsze są tłumy ludzi kochających i rozumiejących sport. Takich, którzy potrafią stworzyć atmosferę wielkiego święta. Jednym z tych miejsc są Katowice. Finisz jednego z odcinków Tour de Pologne odbywa się tutaj od 2010 roku. Wygrywali tu tacy kolarze, jak choćby Jauhenij Hutarowicz, Marcel Kittel czy Fernando Gaviria. Tym razem królem sprintu został Sacha Modolo.
Katowice kojarzą się tym, którzy interesują się kolarstwem z szaloną prędkością. To tutaj bite są rekordy, bo szosa do mety prowadzi lekko z górki. Raz tylko w ostatnich latach zdarzyło się, że do mety dojechał uciekinier. Dokonał tego Taylor Phinney. Oderwał się od peletonu na rundach po mieście, a że świetnie potrafi jeździć na czas, nie dał się już dogonić i samotnie minął kreskę.
Jakkolwiek jednak kończy się ten odcinek, zawsze są ogromne emocje, a kolarze mogą liczyć na doping wielu tysięcy fanów. Czesław Lang wspominał kiedyś, że kiedy gościł w Polsce legendarnego Francesco Mosera, ten nie mógł się nadziwić, że płaski etap cieszy się tak wielkim zainteresowaniem. – Podczas włoskiego Giro d’Italia też są kibice, ale w górach – mówił słynny kolarz. Takiego miejsca nie mogło więc zabraknąć wśród nominowanych także teraz.

Wywiad z Marcinem Krupą - Prezydentem Katowic

Co było dla Katowic największym wyzwaniem podczas organizacji TdP?
Tour de Pologne w Katowicach odbył się już po raz ósmy. Przez ostatnie lata można było zauważyć, że miasto intensywnie się zmienia. Krajobraz Katowic, które z poprzemysłowego miasta stały się dynamicznym centrum ponad dwumilionowej metropolii. Katowicka pętla miała ok.17 km długości, podobnie jak w latach poprzednich biegła ulicami ścisłego centrum miasta. Kolarze przejechali w okolicy Rynku z sztuczną Rawą oraz palmami, gdzie kibicom przygrywała orkiestra górnicza, a także przez Strefę Kultury. Po raz pierwszy również wjechali do Doliny Trzech Stawów. Z jednej strony była to doskonała okazja, by pokazać, że prawie połowa Katowic to tereny zielone, natomiast z drugiej strony ogromne wyzwanie logistyczne i informacyjne. Uważam, że podołaliśmy temu, co potwierdza frekwencja przy trasie oraz bezpieczny przebieg katowickiego etapu wyścigu.

Co Katowice zyskały dzięki organizacji 74. TdP?
Tour de Pologne to nie tylko otwarte dla wszystkich wydarzenie sportowe i wielkie sportowe emocje. Tour de Pologne to wyjątkowy przekaz telewizyjny praktycznie na cały świat z wielomilionową oglądalnością przepięknych ujęć naszego miasta, zachęcających do odwiedzenia Katowic. 74. Tour de Pologne pozwolił nam pokazać jak piękne są Katowice i jaką metamorfozę przeszły w ostatnich latach.

Co szczególnie zapamiętał pan z 74. TdP odbywającego się w Katowicach?
Tłumy mieszkańców przy trasie wyścigu, którzy mimo upału aktywnie dopingowali zawodników w Katowicach. Mieszkańcy Katowic pokochali wyścig i z dużą energią dopingują zawodników przy trasie. To wielkie święto kolarskie w naszym mieście. Zaangażowanie w dekorację miasta, udział w dodatkowych aktywnościach i znakomita frekwencja pod Spodkiem są potwierdzeniem, jak wszyscy tutaj traktujemy Tour de Pologne. Takie wydarzenia pozwalają promować samo kolarstwo. Bardzo sobie cenię, że co raz więcej naszych mieszkańców przesiada się też na rowery. To nasza świadoma strategia, by organizowane wydarzenia w Katowicach, służyły popularyzacji rekreacyjnej formy dyscypliny wśród naszych mieszkańców. A jazda na rowerze jest dla każdego, małego i dużego, całych rodzin.

BUKOWINA TATRZAŃSKA

NOMINOWANI W KONKURSIE NA NAJPIĘKNIEJSZE MIASTO 74. TOUR DE POLOGNE: BUKOWINA TATRZAŃSKA

Po przedstawieniu miast i firm nominowanych do tytułu „Najpiękniejsze miasto startowe” i „Najpiękniejsze miasto premii”, dziś zaczynamy prezentację kandydatów w kategorii „Najpiękniejsze miasto mety” 74. Tour de Pologne.
Bukowina Tatrzańska to od lat sprawdzony partner Lang Team i Tour de Pologne. W tym roku wyścig zawitał tu już ósmy raz z rzędu. U podnóża Tatr kończył się nie tylko 7. etap, ale również cały wyścig. To tu zapadły najważniejsze rozstrzygnięcia. Kolarze dwukrotnie przejechali 66-kilometrową pętlę, a niesamowite emocje towarzyszyły ich zmaganiom do ostatnich metrów. Rafałowi Majce, mimo heroicznej walki i wielkiego wsparcia kibiców, nie udało się zniwelować całej straty do prowadzącego w wyścigu przed 7. etapem Dylana Teunsa i to 25-letni Belg mógł świętować największy sukces w karierze.
Fani uwielbiają górskie etapy. Mogą wtedy poczuć prawdziwą magię wyścigu, kolarzy mają na wyciągnięcie ręki. Tak właśnie było w tym roku w Bukowinie Tatrzańskiej.
Tradycyjnie też jedną z największych atrakcji dla wielu kibiców kolarstwa była możliwość sprawdzenia się na trasie, na której po kilku godzinach rywalizują zawodowcy. W Tour de Pologne Amatorów w Bukowinie Tatrzańskiej wystąpili m.in. Czesław Lang, ówczesny prezydent UCI Brian Cookson, mistrz świata w kolarstwie torowym Adrian Tekliński, prezes PZKol Dariusz Banaszek czy zwycięzcy TdP sprzed lat Henryk Charucki i Zdzisław Piątek. Było ostre ściganie, ale przede wszystkim świetna zabawa.

Wywiad z EDWARDEM KUCHTĄ - Prezesem Fundacji BUKOVINA

Co było dla BUKOVINA RESORT największym wyzwaniem podczas organizacji TdP?
Uczestniczymy w organizacji prestiżowego wyścigu kolarskiego Tour de Pologne w Bukowinie Tatrzańskiej już od 2010 roku. Doświadczenie, które zgromadziliśmy przez te lata współpracy z firmą Lang Team, również przy okazji maratonów rowerowych MTB, miało wpływ na to, że przygotowania do 74. edycji zawodów, przebiegły raczej spokojnie i bezstresowo. Działania organizacyjne, w które zaangażowany był również m.in. Urząd Gminy Bukowina Tatrzańska są dla nas dobrym sprawdzianem umiejętności współdziałania w grupie. Tym, co nas pozytywnie zaskoczyło przy okazji tej edycji wyścigu, była liczba osób aktywnie zainteresowanych samym wydarzeniem. W tegorocznym Tour de Pologne Amatorów w Bukowinie Tatrzańskiej, wystartowało aż 2500 zawodników, to najwięcej ze wszystkich edycji. Jesteśmy dumni z tego, że gościliśmy tylu sportowców i że końcowe, najbardziej emocjonujące etapy rywalizacji profesjonalistów i amatorów, znalazły swoją metę w Resorcie BUKOVINA. Po raz pierwszy w tym roku odbyło się uroczyste zakończenie wyścigu, z udziałem organizatorów i partnerów wydarzenia, które z sukcesem zorganizowaliśmy w Hotelu BUKOVINA.

Co BUKOVINA RESORT zyskała dzięki organizacji 74. TdP?
Relacje z Tour de Pologne, transmitowane do 130 krajów na świecie, są doskonałą promocją dla Resortu BUKOVINA i całego regionu Podhala. Przede wszystkim, jako świetnego miejsca do uprawiania sportu, wszelkich aktywności fizycznych: od jazdy na rowerze, poprzez bieganie, narciarstwo, czy pływanie. Resort BUKOVINA promuje wartościowe formy spędzania czasu wolnego, więc chętnie angażuje się w inicjatywy promujące ruch i zdrowy styl życia. Położony w bliskim sąsiedztwie Tatrzańskiego Parku Narodowego i Tatr zapewnia wspaniałe górskie widoki, na zróżnicowanych pod względem trudności drogach rowerowych, czy trasach do pieszej wędrówki lub nordic walkingu. Dostęp do wód Term BUKOVINA jest dodatkową, atrakcyjną formą rehabilitacji i relaksu dla osób aktywnych i ich rodzin. Współorganizacja wyścigu Tour de Pologne daje Resortowi BUKOVINA okazję do zaprezentowania swoich możliwości i zasobów, szczególnie tych turystyczno – rekreacyjnych.

Co szczególnie zapamiętał Pan z 74. TdP odbywającego się w Bukowinie Tatrzańskiej?
W tym roku po raz kolejny wziąłem udział w amatorskiej części wyścigu i było to fantastyczne doświadczenie. Patrząc na te 2500 tysiąca innych rowerzystów, którzy przyjechali do Bukowiny Tatrzańskiej, specjalnie na ten wyścig, czułem ducha sportowej rywalizacji, ale przede wszystkim – dobrej, wspólnej zabawy. Nie tylko, ale szczególnie, przy podjeździe na kultową ścianę BUKOVINA, mogliśmy liczyć na entuzjastyczny doping kibiców – miejscowych i tych, którzy przyjechali tutaj z odległych części kraju. I właśnie tę niesamowitą atmosferę, która nam towarzyszyła w trakcie jazdy, zapamiętam szczególnie.

Wywiad ze Stanisławem Andrzejem Łukaszczykiem - wójtem Gminy Bukowina Tatrzańska

Co było dla Bukowiany Tatrzańskiej największym wyzwaniem podczas organizacji TdP?
Organizacja każdego TdP natrafia na mniejsze lub większe komplikacje, jednak dzięki zgranemu zespołowi, który przygotowuje z ramienia Gminy TdP wszystkie problemy udaje się nam rozwiązać tak aby impreza odbyła się na jak najwyższym poziomie.
W tym roku największym wyzwaniem było przeniesienie linii niskiego napięcia tak aby wóz Movico mógł swobodnie zaparkować. To trudne zadanie udało się zrealizować dzięki dobrej współpracy z TAURON Dystrybucja.

Co Bukowina Tatrzańska zyskała dzięki organizacji 74. TdP?
Gmina Bukowina Tatrzańska jest gminą turystyczną, organizacja wyścigu, w tym wyścigu TdP Amatorów jest okazją do zaprezentowania pełnego wachlarza atrakcji gminy, możliwości spędzania wolnego czasu, jest zaproszeniem do przyjazdu do nas i skorzystania z oferty turystycznej przygotowanej przez naszych mieszkańców.

Co szczególnie zapamiętał pan z 74. TdP odbywającego się w Bukowinie Tatrzańskiej?
Atmosferę święta i fantastycznej rywalizacji sportowej zarówno wśród kolarzy peletonu 74. Tour de Pologne jak i kolarzy biorących udział w TdP Amatorów a także tłumy kolarzy amatorów przed samym wyścigiem TdP Amatorów, którzy trenowali na trasie tour-u już od maja.

SIEMIANOWICE ŚLĄSKIE

NOMINOWANI W KONKURSIE NA NAJPIĘKNIEJSZE MIASTO 74. TOUR DE POLOGNE: SIEMIANOWICE ŚLĄSKIE

Trzecim nominowanym miastem w kategorii „Premia” są Siemianowice Śląskie. Nominacja jest jak najbardziej zasłużona, bo mieszkańcy udowodnili, jak dobrze znają się na sporcie. Nie ma w tym przypadku, bo w Siemianowicach na sport stawia się od dawna. Powstało tu: pole golfowe, strzelnica myśliwska, hala widowiskowo-sportowa z basenem, korty tenisowe, boiska, basen oraz parki. 74. Tour de Pologne pojawił się tutaj na trasie drugiego etapu. Najpierw przejechała kolumna reklamowa, później kolarze. To jednak nie był koniec atrakcji. W Rynku Miejskim ustawiono telebim, na którym kibice oglądali wielki finał odcinka w Katowicach.
A to nie wszystko. Mieszkańcy mogli obejrzeć występy artystyczne, było też mnóstwo gier i zabaw, m.in. Kapslowy Wyścig Kolarski. Poza tym na miejscu była też klinika dr Bike’a, a najmłodsi mogli się bawić na dmuchańcach. Ten dzień wielu zapamiętało na długo!

Wywiad z Rafałem Piechem - Prezydentem Siemanowic Śląskich

Co było dla Siemianowic Śląskich największym wyzwaniem podczas organizacji TdP?
Zawsze największym wyzwaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa zarówno kolarzom jak i sympatykom kolarstwa tak licznie kibicującym wzdłuż trasy II etapu 74. Tour de Pologne w Siemianowicach Śląskich.

Co Siemianowice zyskały dzięki organizacji 74. TdP?
Siemianowice Śląskie będąc na trasie Tour de Pologne zyskują na promocji miasta. Ponadto organizacja imprez towarzyszących Lotnej Premii na Rynku Miejskim jest okazją do integracji mieszkańców. Siemianowiccy miłośnicy kolarstwa mogli tradycyjnie obserwować dalszą rywalizację na trasie II etapu Tour de Pologne dzięki bezpośredniej transmisji na telebimie usytuowanym na Rynku Miejskim oraz uczestniczyć w imprezach o tematyce rowerowej m.in.: zasięgnąć porady w klinice dr Bike`a „Ulecz swój rower”, spróbować sił na torze pumptrack, wziąć udział w plastycznym konkursie rowerowym czy zagrać w tradycyjne „kapsle” czyli w „Kapslowy Wyścig Kolarski”.

Co szczególnie zapamiętał pan z 74. TdP odbywającego się w Siemianowicach Śląskich?
W Siemianowicach Śląskich tradycyjnie już, po raz ósmy z rzędu, światowa czołówka kolarska rywalizowała o zwycięstwo na Lotnej Premii. Nasze miasto jest bardzo szczęśliwe dla Polaków, którzy ścigają się w TdP. Można nawet powiedzieć, że premia w Siemianowicach Śląskich jest „Polską” premią – w dotychczasowych ośmiu edycjach czterokrotnie zwyciężał tutaj któryś z kolarzy polskich, w pozostałych przypadkach polski zawodnik był w pierwszej „trójce”! W tym roku jako pierwszy przez linię Lotnej Premii przemknął Adrian Kurek, polski kolarz grupy CCC Sprandi Polkowice. Tym samym udało się utrzymać w naszym mieście miano ...polskiej Lotnej Premii. Cieszy również fakt, że barwny przejazd kolarzy przez miasto to wspólne kibicowanie rzeszy siemianowiczan.

OLKUSZ

NOMINOWANI W KONKURSIE NA NAJPIĘKNIEJSZE MIASTO 74. TOUR DE POLOGNE: OLKUSZ

Drugim miastem nominowanym w kategorii „Premia” jest Olkusz. W Srebrnym Mieście, jak nazywana jest ta niespełna 40-tysięczna miejscowość, peleton pojawił się 1 sierpnia, podczas najdłuższego etapu 74. Tour de Pologne z Zawiercia do Zabrza. Tour de Pologne gościł już w Olkuszu kilka razy, ale w tym roku po raz pierwszy zlokalizowano tu dwie premie: na 29,7 km (na Rynku) Lotną Premię Lotto, a na 31,7 km (przy ulicy 29 listopada) Górską Premię Tauron IV kategorii. Kolarze pojawili się w mieście około 14, ale uprzyjemnione wieloma atrakcjami wspólne oczekiwanie na bohaterów zaczęło się już przed południem.
Na panujący upał zaradzili strażacy ochotnicy, którzy zapewnili kibicom kurtynę wodną. Wodę dla ochłody serwowały też olkuskie wodociągi. Pracownicy MOSiR-u i wolontariusze zaangażowali fanów kolarstwa do zabawy w „Kapslowy Wyścig Pokoju” oraz w „Trzy Słówka”. Na scenie zaprezentowali się miejscowi muzycy i wokaliści. Rozdano wiele nagród i upominków. A później było już dopingowanie i oklaskiwanie najszybszych. Mieszkańcy Olkusza po raz kolejny udowodnili, że kochają sport i swoje miasto.

Wywiad z Romanem Piaśnikiem - Prezydentem Olkusza

Co było dla Olkusza największym wyzwaniem podczas organizacji TdP?
Nasz narodowy wyścig gościliśmy w naszej gminie po raz kolejny, dlatego też nie obawialiśmy się wyzwań organizacyjnych. Dzięki zaangażowaniu wielu instytucji i wolontariuszy udało nam się dopiąć wszystko na ostatni guzik. Wyzwaniem okazała się temperatura, ponieważ akurat ten dzień był najbardziej gorącym dniem wyścigu w sensie dosłownym, a nie tylko w kontekście gorącej atmosfery towarzyszącej kibicowaniu. W trosce o kibiców zorganizowaliśmy wodę butelkowaną, wodę z kultowego saturatora, który okazał się hitem, a także kurtynę wodną. Każdy mógł się ochłodzić i z nową energią wspierać dopingiem kolarzy.

Co Olkusz zyskał dzięki organizacji 74. TdP?
Przejazd peletonu czołówki światowego kolarstwa to dla mieszkańców niezwykłe wydarzenie. Bardzo chętnie przyłączyli się do kibicowania na trasie, w tym szczególnie na premiach - lotnej i górskiej. To nasi mieszkańcy stworzyli wspaniałą, pełną sportowych emocji oprawę tej imprezy i za to należą im się słowa uznania. Zachętą do licznego zgromadzenia się w sercu miasta, czyli na olkuskim rynku, był nie tylko wyjątkowy tego dnia wystrój miasta, ale z całą pewnością również imprezy towarzyszące wyścigowi, podczas których można było otrzymać przygotowane przez nasze miasto gadżety związane z Tour de Pologne. Bardzo dużym powodzeniem cieszyły się konkurencje sportowe, w tym oczywiście te dla rowerzystów.

Co szczególnie zapamiętał pan z 74. TdP odbywającego się w Olkuszu?
W pamięci pozostanie mi obraz kolorowego tłumu naszych mieszkańców, entuzjastycznie dopingujący kolarzy. Ludzie w każdym wieku – dorośli i małe dzieci – pomimo lejącego się z nieba żaru, zgromadzili się, aby wspólnie przeżyć ten ważny dla naszej społeczności dzień. Olkuszanie przygotowali transparenty z nazwiskami swoich ulubionych kolarzy, byli ubrani w koszulki z logo Olkusza w barwach wyścigu i logo Tour de Pologne, co symbolizuje, że jako miasto jesteśmy częścią tej wielkiej, kolarskiej rodziny.

BIELSKO - BIAŁA

Nominowani w konkursie na Najpiękniejsze Miasto 74. Tour de Pologne: Bielsko – Biała

W ubiegłym tygodniu przedstawialiśmy kandydatów do tytułu „Najpiękniejszego Miasta” w kategorii miast startowych. Teraz nadszedł czas na kolejną – miasta premii. A to kategoria wyjątkowa! Gdy organizujesz start lub metę etapu, wiadomo, że będzie trochę czasu. Że pojawią się kolarze i autobusy ekip, a kolorowe miasteczko będzie tętniło życiem przez wiele godzin. Premia to co innego. Peleton przecież pędzi przed siebie. W Bielsku – Białej, gdzie peleton dotarł na trasie trzeciego etapu z metą w Szczyrku, wszyscy jednak przyjęli kolarzy rewelacyjnie, a i kibice doskonale się bawili. Były prawdziwe tłumy tych, którzy chcieli na żywo zobaczyć najlepszych zawodników w walce na linii premii. To, jak przygotowało się miasto, robiło naprawdę wielkie wrażenie!
W Bielsku – Białej zresztą wszyscy doskonale znają się na sporcie. Odcinki Tour de Pologne zaczynały się lub kończyły tu w przeszłości kilka razy. Tym razem kolumna wyścigu przejeżdżała przez miasto, ale kto wie, co przyniesie przyszłość? Na pewno widzieliśmy, że mieszkańcy tego pięknego miasta potrafią kibicować i czekają na wielki sport.

Wywiad z Jackiem Krywultem - Prezydentem Bielsko-Białej

Co było dla Bielska-Białej największym wyzwaniem podczas organizacji TdP?
W dotychczasowej historii Tour de Pologne miasto Bielsko-Biała było już 10-krotnie współorganizatorem etapów. Wiedzieliśmy zatem jakie wyzwania przed nami stoją. Premia Lotna, która odbyła się w naszym mieście wymagała optymalnego przygotowania trasy dla przejazdu kolumny wyścigu z zapewnieniem bezpieczeństwa zarówno kolarzom, jak i zgromadzonym wzdłuż niej kibicom. Wiązało się to z zamknięciem dla ruchu całego śródmieścia. I to było zdecydowanie największe wyzwanie. Dzięki jednak prawidłowej koordynacji służb zabezpieczających trasę przejazdu, jak i postawie bielszczan, którzy z dużym zrozumieniem potraktowali utrudnienia związane z przejazdem peletonu przez miasto wszystko udało się zrealizować zgodnie z założeniami.
Dużego zaangażowania wymagało także uruchomienie na jednym z głównych placów miasta, w sąsiedztwie Premii Lotnej rowerowego miasteczka jako atrakcji dla miłośników kolarstwa oraz kibiców.

Co Bielsko-Biała zyskała dzięki organizacji 74. TdP?
Nie ulega wątpliwości, że udział Bielska-Białej w tegorocznej edycji Tour de Pologne było dla naszego miasta – m.in. dzięki licznym przekazom i relacjom medialnym – znakomitą promocją. Dobrze wpisuje się to w politykę Bielska-Białej, które od wielu lat stawia na rozwój sportu i kultury fizycznej – zarówno na poziomie profesjonalnym, jak i amatorskim.
Tour de Pologne był także okazją do podjęcia przez nas działań popularyzujących kolarstwo i sporty rowerowe. Dowodem, że te działania przyniosły dobry skutek był liczny udział mieszkańców i turystów w atrakcjach, jakie samorząd przygotował z okazji przejazdu uczestników TdP przez nasze miasto.
Największy polski wyścig kolarski stał się też sposobnością do przypomnienia bielszczanom tradycji kolarskich naszego miasta. A mamy w tym zakresie czym się pochwalić. Trzeba wspomnieć chociażby o znakomitym niegdyś kolarzu – Stanisławie Gaździe, który reprezentował barwy bielskiego „Startu”. W swojej karierze czterokrotnie brał udział w Tour de Pologne i za każdym razem stawał na podium, a w 1963 roku został nawet jego zwycięzcą. Na marginesie Pan Stanisław razem z bielskimi kibicami dopingował uczestników tegorocznego touru.
Korzyścią z organizacji Tour de Pologne jest dla nas także bogate doświadczenie współpracy z organizatorami tego wielkiego i profesjonalnego przedsięwzięcia oraz możliwość uczestnictwa w przeprowadzeniu imprezy naprawdę najwyższej rangi.

Co szczególnie zapamiętał Pan z 74. TdP odbywającego się w Bielsku-Białej?
To, co szczególnie pozostało w pamięci, to ogromny prestiż imprezy, czego dowodem był udział najlepszych kolarzy na świecie z Peterem Saganem i Rafałem Majką na czele. Na słowa uznania zasługuje także wyjątkowo profesjonalna organizacja całego wyścigu. Odnosząc się zaś do Premii Lotnej w Bielsku-Białej pozytywnie odebrałem bardzo liczny udział mieszkańców i turystów w tym wydarzeniu.

TARNOWSKIE GÓRY

Nominowani w konkursie na Najpiękniejsze Miasto 74. Tour de Pologne: Tarnowskie Góry

Do takich miejsc chce się wracać. Drugi etap 74. Tour de Pologne rozpoczął się w Tarnowskich Górach i od rana było wiadomo, że to będzie wyjątkowy dzień. Rynek w tym mieście tętnił życiem, tłumy kibiców świetnie się bawiły, a uśmiechnięci kolarze nie mogli doczekać się, kiedy pokażą swoje możliwości.
Czy mogło być jednak inaczej? Tarnowskie Góry to miejsce, gdzie duch sportu splata się z piękną historią. Jest tu najwyższa na Śląsku ścianka wspinaczkowa czy Park Wodny, co sprawia, że miejscowi doskonale rozumieją sport. Jest też piękna historia. Wśród pogórniczych zabytków Tarnowskich Gór są podziemia, gdzie zachowały się labirynty szybów, chodników, komór i sztolni, które zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Są też XVI-wieczne kamieniczki, piękny ratusz i zabytkowe kościoły. W Tarnowskich Górach mówi się, że miasto ma trzy skarby, czyli piękne dzieje, fantastyczną przyrodę i życzliwych mieszkańców. Ci ostatni sprawili, że długo mówiło się o wyjątkowym starcie etapu, który prowadził do Katowic. Ale to w Tarnowskich Górach rozpoczął się ten wyjątkowy dzień.

Wywiad z ARKADIUSZEM CZECH - Burmistrzem Tarnowskich Gór

Co było dla Tarnowskich Gór największym wyzwaniem podczas organizacji TdP?
Największym wyzwaniem jak co roku jest przygotowanie i zabezpieczenie trasy przejazdu. Podczas 74.TdP zmieniliśmy trochę jej przebieg względem poprzedniego roku, co wymuszało przeprowadzenie niezbędnych remontów nawierzchni. Dodatkowym wyzwaniem dla nas było zabezpieczenie trasy już nie tylko na terenie miasta Tarnowskie Góry, ale także na terenie całego powiatu tarnogórskiego.

Co Tarnowskie Góry zyskały dzięki organizacji 74. TdP?
Na pewno rozpoznawalność naszego miasta w znaczącym stopniu wzrosła. Był to już drugi start Tour de Pologne z Tarnowskich Gór, a dzięki relacjom w polskich i zagranicznych mediach Miasto Gwarków staje się z roku na rok coraz bardziej znane na świecie. To światowe kolarskie wydarzenie oraz uzyskany przez nasze zabytki w tym roku tytuł UNESCO składają się razem na prestiż miasta i jego popularność wśród turystów. TdP przyjeżdża do Tarnowskich Gór i daje nam na miejscu wspaniałe przeżycia sportowe. Ludzie nie muszą nigdzie jeździć, żeby zobaczyć wydarzenie kolarskie na światowym poziomie, takie samo jak Tour de France czy Veuelta Espana. Wystarczy, że ustawią się gdzieś na trasie przejazdu, a w niektórych przypadkach wyjdą po prostu przed dom. To jest właśnie magia kolarstwa!

Co szczególnie zapamiętał pan z 74. TdP odbywającego się w Tarnowskich Górach?
Na pewno zapamiętam ucieczkę kolarzy, którzy na tak krótkim odcinku potrafili oderwać się od peletonu. To były emocje! W piątek przed startem mieliśmy w mieście przejazd Masy Krytycznej śladem 74. TdP, w której uczestniczyła rekordowa ilość rowerzystów - pojawiło się około 280 kolarzy! W sobotę przed startem również mieliśmy fantastyczne wydarzenie - Tour de Park, podczas którego dzieci mogły ścigać się na rowerach. Mój szacunek wzbudza także strona organizacyjna i logistyczna tego sportowego przedsięwzięcia - w tym sprawny montaż i demontaż miasteczka startowego - praktycznie godzinę po starcie. Dzięki temu miasto wraca szybko do normalnego życia, a mieszkańcy oraz goście mogą do wieczora bawić się na Rynku.

OLIMP NAGAWCZYNA

Nominowani w konkursie na Najpiękniejsze Miasto 74. Tour de Pologne: Olimp Nagawczyna

Piąty etap 74. Tour de Pologne był najkrótszym na trasie wyścigu i prowadził do Rzeszowa. A zaczął się dość nietypowo. Tym razem wyścig nie ruszał z rynku ani centrum miasta. Kolarze wystartowali spod siedziby firmy Olimp w Nagawczynie. To nowość na trasie Tour de Pologne, ale debiut wypadł imponująco. Tak samo zresztą, jak imponująca jest siedziba Olimp Laboratories, jednego z najbardziej znanych na świecie producentów farmaceutyków i suplementów diety. Firma bardzo zaangażowała się w kolarstwo i już przy pierwszej wizycie naszego wyścigu pokazała, że potrafi działać z rozmachem.
Bramy ośrodka zostały otwarte odpowiednio wcześnie, aby spora grupa kibiców mogła poczuć atmosferę sportowego święta. I trzeba przyznać, że miejsce sprawdziło się doskonale. Kolarskie miasteczko w tym miejscu tętniło życiem, fani zbierali autografy od najlepszych kolarzy świata, a gospodarze dołożyli wszelkich starań, aby ten dzień dla wszystkich, którzy pojawili się na starcie, był wyjątkowy.

Wywiad z Wacławem Widomskim - Koordynatorem Marketingu OLIMP LABORATORIES Sp. z o.o.

Co było dla OLIMP LABORATORIES największym wyzwaniem podczas organizacji TdP?
- Z pewnością było to przygotowanie startu piątego odcinka, który odbywał się w Ośrodku Badawczo-Rozwojowym. To było nietypowe przedsięwzięcie, ponieważ nigdy wcześniej w historii Tour de Pologne wyścig nie startował z siedziby firmy, tym bardziej, że jesteśmy firmą farmaceutyczną o zaostrzonych procedurach. Nie było więc też możliwości czerpać z wzorców czy doświadczeń poprzedników. Do wszystkiego musieliśmy dojść sami, oczywiście przy sporej pomocy Lang Teamu.
Przyjęcie grup kolarskich, gości Lang Teamu czy też naszych, a do tego stworzenie kibicom odpowiednich warunków do oglądania startu V etapu było sporym wyzwaniem, ale efekt końcowy pokazał, że wyszło nam to chyba całkiem nieźle.

Co OLIMP LABORATORIES zyskała dzięki organizacji 74. TdP?
- Przede wszystkim pokazaliśmy, że w Polsce są takie firmy jak nasza, które dysponują znakomitym zapleczem, do tworzenia leków i suplementów diety najwyższej jakości. Że polska firma, z niewielkiej miejscowości na Podkarpaciu, może zawojować rynki międzynarodowe.
Myślę, że dzięki naszemu uczestnictwu w 74. Tour de Pologne wielu Polaków mogło się dowiedzieć, skąd pochodzi nasza firma, jak okazale wygląda nasze zaplecze. Zresztą w rozmowach z gośćmi czy zawodnikami startującymi w Tour de Pologne dało się wyczuć zaskoczenie, że w niewielkiej miejscowości, wytwarzane są najwyższej jakości produkty, które eksportujemy na wszystkie kontynenty, do 70 krajów świata. Że wszystko dopracowane jest w najmniejszych szczegółach, a główny nacisk kładziony jest na farmaceutyczną jakość.

Co szczególnie zapamiętał pan z 74. TdP odbywającego się w Nagawczynie?
- Niesamowitą atmosferę. Start do piątego etapu nie odbywał się przecież w centrum wielkiego miasta, tylko w siedzibie firmy. Mogło się więc wydawać, że mogą nie dopisać kibice, mogą być dodatkowe ograniczenia. A rzeczywistość była całkowicie inna. Atmosfera była niezwykła, kibice dopisali. Fakt, że wszystko działo się na terenie Ośrodka Badawczo-Rozwojowego był naszym atutem. Kibice mieli w jednym miejscu dostęp do ekip startujących, do startu honorowego. Mogli poczuć się częścią tej wielkiej imprezy.

KOPALNIA SOLI „WIELICZKA”

Nominowani w konkursie na Najpiękniejsze Miasto 74. Tour de Pologne: Kopalnia Soli „Wieliczka”

Kopalnia Soli „Wieliczka” to sprawdzony partner Tour de Pologne. W 1997 roku w podziemiach po raz pierwszy odbyła się gala podsumowująca wyścig. Później, gdy tylko kolarze ścigali się w okolicy, wracano do tej tradycji. Tym razem to unikatowe miejsce gościło kibiców i gwiazdy peletonu na starcie 6. etapu zmagań.
W ubiegłym roku Kopalnię Soli „Wieliczka” odwiedziło około 1,5 miliona turystów. Nic dziwnego, że Czesław Lang przy okazji zmagań kolarzy wręczył prezesowi Zbigniewowi Zarębskiemu żółtą koszulkę lidera wyścigu. Niesamowitymi pamiątkami zostali też obdarowani najlepsi zawodnicy 74. Tour de Pologne. W ich ręce trafiły niepowtarzalne solne trofea, nad powstaniem których pracuje jeden z górników.
Peleton ruszył na 189-kilometrową trasę do Zakopanego sprzed szybu Daniłowicza, gdzie powstało imponujące miasteczko startowe. Kolarzy dopingowała i kibicom przygrywała Reprezentacyjna Orkiestra Dęta Kopalni Soli „Wieliczka”. Fanów witali górnicy, obdarowując ich bryłkami soli, sporym zainteresowaniem cieszyło się też stoisko Uzdrowiska Kopalni Soli „Wieliczka”.
Kolejny raz potwierdziło się, że mająca 700-letnią historię kopalnia i prawie 100-letni wyścig to doskonałe połączenie.

Rozmowa ze Zbigniewem Zarębskim - Prezesem Zarządu Kopalni Soli „Wieliczka” S.A.

Co było dla Kopalni Soli Wieliczka największym wyzwaniem podczas organizacji TdP?
Tour de Pologne to niewątpliwie ogromne przedsięwzięcie, które wymaga przygotowań trwających dni, tygodnie, a czasem nawet miesiące. Niemniej kopalnia i TdP współpracują ze sobą już 20 lat. Można powiedzieć, mamy wprawę – zjedliśmy już ze sobą przysłowiową beczkę soli.
Jeśli jednak miałbym wskazać największe wyzwanie tegorocznego wyścigu, byłaby nim pogoda. Zdarzało się w poprzednich edycjach zawodów, że kolarze walczyli z przejmującym chłodem, tym razem przyszło im mierzyć się z upałem. Wysoka temperatura dawała się we znaki również kibicom, chociaż nie można powiedzieć, by żar z nieba wpłynął na frekwencję. Wręcz przeciwnie! Wieliczanie, pracownicy kopalni… wszyscy 4 sierpnia dopingowaliśmy bohaterów 74. Tour de Pologne.
W minionych latach uczestnicy oraz organizatorzy TdP spotykali się na tradycyjnej finałowej gali pod ziemią. Tym razem Kopalnia Soli „Wieliczka” znalazła się na linii startu 6. etapu – szczególnie wymagającego, bo górskiego, a jak doskonale wiemy, polskie góry nieraz wstrząsały klasyfikacją generalną.

Co Kopalnia Soli Wieliczka zyskała dzięki organizacji 74. TdP?
Każdego roku Tour de Pologne skupia uwagę sportowców, kibiców, mediów nie tylko na kolarstwie, ale także na Polsce. Trasa wyścigu łączy w sobie sportowe wyzwania oraz najpiękniejsze rejony naszego kraju. Za pośrednictwem TdP możemy podzielić się z całym światem naszą kulturą, historią, dziedzictwem.
Cieszę się, że już od dwóch dekad Kopalnia Soli „Wieliczka” jest częścią Tour de Pologne. Kopalnia i TdP to marki wyjątkowe, z tradycjami, rozpoznawane poza granicami Polski i z nią kojarzone. Ich wieloletnia współpraca z powodzeniem służy promocji sportu, zdrowego stylu życia oraz unikatowego podziemnego zabytku. Udało się nam pokazać, że 700-letnia kopalnia tętni życiem, stanowi doskonałą przestrzeń dla współczesnych przedsięwzięć, zaś wyścig kolarski to sposobność, by zaprezentować szeroką panoramę kraju o bogatej historii.

Co szczególnie zapamiętał pan z 74. TdP odbywającego się w Wieliczce?
Zapewne nie będę szczególnie oryginalny, mówiąc, że moment startu sprzed szybu Daniłowicza. Niemniej właśnie ta chwila była ukoronowaniem przygotowań oraz kulminacją emocji towarzyszących nam od momentu ogłoszenia, że Kopalnia Soli „Wieliczka” będzie gospodarzem honorowego startu 6 etapu 74. Tour de Pologne.
TdP to jednak nie tylko start, meta i tabela wyników, lecz szersze, fascynujące zjawisko, fenomen, którzy łączy ludzi wokół sportu – zarówno profesjonalnego, jak i amatorskiego. Wyścigowi zawsze towarzyszy wspaniała atmosfera. Oczywiście, dziś wystarczy mieć przy sobie smartfona, by być na bieżąco z każdym szczegółem, jednak nic nie zastąpi prawdziwego, realnego uczestnictwa w sportowym wydarzeniu. Święto – właśnie to 4 sierpnia miało miejsce przy wielickiej kopalni.
Mieliśmy okazję spotkać twarzą w twarz zawodników ze ścisłej kolarskiej czołówki, oklaskiwać ich i dopingować. Skupieni, zdeterminowani, gotowi do walki z niełatwą górską trasą i słabościami ludzkiego organizmu, w każdym calu profesjonalni – nie sposób było nie czuć do nich sympatii, nie życzyć powodzenia oraz zwycięstwa.

JAWORZNO

Nominowani w konkursie na Najpiękniejsze Miasto 74. Tour dr Pologne: Jaworzno

Z Jaworzna, prężnie rozwijającego się miasta w województwie śląskim, wystartował 3. etap 74. Tour de Pologne. Na mapę wyścigu Jaworzno wróciło po rocznej przerwie i był to powrót w pięknym stylu.
Miasto postarało się o fantastyczną oprawę, pełną atrakcji dla fanów dwóch kółek, ale nie tylko. Kibice, poza obserwowaniem przygotowań do startu kolarzy, wybierali jaworznicką hostessę Tour de Pologne i razem z Czesławem Langiem wzięli udział w Rowerowym Rajdzie Rodzinnym. Mnóstwo pracy w jak najlepsze ugoszczenie uczestników i widzów 74. Tour de Pologne włożyły miejskie urzędy i instytucje, ale też organizacje pozarządowe, między innymi Team Jaworzno, stojący za znanym w regionie cyklem nocnych wycieczek po mieście Night Biking. To był wspólny wysiłek całego miasta. I co najważniejsze – zakończony wielkim sukcesem.
Jaworzno od lat stawia na rowery. W mieście jest już około 300 km ścieżek. Dobry klimat dla kolarstwa czuć na każdym kroku, czego najlepszym potwierdzeniem jest fakt, że w 2018 roku, podczas jubileuszowego 75. Tour de Pologne i jednocześnie 25. organizowanego przez Czesława Langa, na jeden z etapów kolarze także wyruszą z Jaworzna.

Wywiad z Pawłem Silbertem - Prezydentem Jaworzna

Co było dla Jaworzna największym wyzwaniem podczas organizacji TdP?
Tour de Pologne to największe sportowe wydarzenie w Polsce, wykraczające rangą i rozmachem poza granice naszego kraju. W latach ubiegłych dwa razy gościliśmy kolarzy w naszym mieście. Pierwszy raz w 2014 roku, gdzie w Jaworznie zlokalizowana była premia lotna i w 2015 roku, kiedy wyścig startował z naszego miasta. Każde tego typu przedsięwzięcie wiąże się z odpowiednią koordynacją służb, działaniem jednostek miejskich, zapewnieniem bezpieczeństwa i niesamowitych wrażeń, zarówno mieszkańcom jak i uczestnikom wyścigu.

Co Jaworzno zyskało dzięki organizacji 74. TdP?
Ogromne zadowolenie mieszkańców. Kolarzom na Rynku i całej jaworznickiej trasie towarzyszyły setki kibiców. Ponadto Jaworzno mogło się zaprezentować na międzynarodowej arenie. Wyścig był transmitowany i promowany przez największe polskie i światowe stacje telewizyjne, portale i media. Do tego dochodzą nasze działania marketingowe. Żadną miarą nie moglibyśmy w tych kosztach samodzielnie wykupić czasu antenowego oraz zapewnić tak wielowymiarowej promocji. To dla nas również duże wsparcie w naszej drodze do stworzenia z Jaworzna bardzo rowerowego miasta - kolejne inwestycje i zaangażowanie ludzi z pasją zbliżają nas do tego celu.

Co szczególnie zapamiętał pan z 74. TdP odbywającego się w Jaworznie?
Cały wyścig, przygotowania do niego i dzień, w którym mogliśmy rozpocząć nasz etap były emocjonujące. Dla mnie sympatyczne było przekazanie przez Czesława Langa, żółtej koszulki lidera dla Jaworznian. Po wyścigu docierały do mnie entuzjastyczne głosy mieszkańców, wiem też, że do Jaworzna przyjechały zaprzyjaźnione grupy rowerowe z innych miast. Sukcesy sportowe polskich kolarzy w ostatnich latach na nowo rozbudziły dawne sportowe emocje wśród kibiców. Tour de Pologne to sportowa liga mistrzów, tym bardziej cieszy, że bierzemy w nim udział.