blank

Czesław Lang: Hubertus w Barnowie był prawdziwym świętem

To była wyjątkowa impreza. W ostatnią sobotę, w samo południe, w stajni w Barnowie rozpoczął się Hubertus dla dzieci, czyli święto miłośników koni i rowerów. W tym roku święto wyjątkowe, bo rozpoczynające długie obchody stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości.
Kolejny raz na to wyjątkowe wydarzenie zaprosili Elżbieta i Czesław Lang. – Kochamy konie i rowery. W ostatnich latach organizowany Hubertus był nie lada atrakcją. W tym roku też tak było – opowiada Czesław Lang. W Barnowie przygotowano nie tylko kolarskie i jeździeckie niespodzianki, ale też atrakcje żołnierskie. Na miejscu pojawił się reprezentacyjny Szwadron Kawalerii Wojska Polskiego. Były więc pokazy musztry wojskowej, a także prezentacja broni białej. – Chciałbym podziękować Generałowi Brygady Robertowi Głąbowi, dowódcy Garnizonu Warszawa, bez którego przychylności nie udałoby się przeprowadzić tych pokazów – mówi Czesław Lang, dla którego konie, obok rowerów, są największą pasją. Wicemistrz olimpijski w kolarstwie z Moskwy po zakończeniu kariery stanął na czele Tour de Pologne i wprowadził nasz narodowy tour do grona największych kolarskich imprez świata. Jednocześnie Czesław Lang stara się aktywnie uczestniczyć w życiu lokalnego społeczeństwa. – Stąd właśnie m.in. Hubertus. Cieszę się, że udało się przeprowadzić konkursy dla najmłodszych, w których dzieci musiały się wykazać wiedzą dotyczącą jeździectwa i koni. Były też zawody w „szukaniu lisa” przez dzieci, a także słynna już „pogoń za lisem”. Odbył się też wyścig kolarski o mój puchar. A przede wszystkim cieszę się z tego, że Hubertus kolejny raz przyciągnął wspaniałych ludzi, którzy stworzyli niepowtarzalną atmosferę – opowiada Czesław Lang.
Organizatorem Hubertusa dla dzieci w Barnowie był Klub Sportowy „Lider”, a impreza odbyła się pod patronatem wójta gminy Kołczygłowy Wacława Kozłowskiego oraz Stowarzyszenia Rozwoju Gminy Kołczygłowy. – Wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji tego wydarzenia chciałbym raz jeszcze podziękować. A najbardziej tym, którzy postanowili spędzić sobotę w niepowtarzalnej atmosferze – podsumował Czesław Lang.