Gwiazdy wybierają Polskę

To jest tydzień dobrych wiadomości dla polskich kibiców. Nasz najlepszy góral Rafał Majka i czołowy sprinter świata Pascal Ackermann ogłosili, że w sierpniu wystartują w Tour de Pologne. To będą liderzy ekipy Bora-hansgrohe. Mocny skład – z Jakobem Fuglsangiem i Ionem Izagirre – przyśle też Astana.

„Jak Majka startuje w Tour de Pologne, to zawsze coś się dzieje, prawda?” – śmieje się zwycięzca z 2014 roku. Domowy wyścig będzie jego pierwszym startem w cyklu UCI World Tour po koronawirusowej przerwie. „W Polsce chcę być mocny. Po tak długiej przerwie nie ma mowy o szukaniu formy. Jak przyjeżdżam do siebie, to zawsze chce walczyć o zwycięstwo”.

Trzeci raz z rzędu na Tour de Pologne zawita Pascal Ackermann. Niemiecki sprinter szybko wyrósł na czołową postać światowego peletonu. W 2018 roku wygrał etapy w Krakowie oraz Katowicach, rok później powtórzył zwycięstwo w Krakowie i dołożył sukces w Zabrzu. „Bardzo lubię startować w Polsce. Ludzie są niezwykle mili, a wyścig świetnie zorganizowany. Mam stąd doskonałe wspomnienia” – mówi niemiecki sprinter.

Po raz pierwszy w Tour de Pologne wystartuje za to Jakob Fuglsang z grupy Astana. Kolarskie CV ma jednak już bardzo bogate. Wicemistrz olimpijski z Rio rok temu sięgnął po swój pierwszy monument, zwyciężając na trasie Liege-Bastogne-Liege. Stał się też specjalistą od wyścigów tygodniowych. Po dwa razy wygrał Criterium du Dauphine i Vuelta a Andalucia. „Jestem bardzo zmotywowany. Po raz pierwszy przyjadę na Tour de Pologne, ale słyszałem o tym wyścigu dużo dobrego. To będzie mój drugi start wznawianego sezonu, ale pierwsza etapówka. Już nie mogę się doczekać” – przekonuje 35-letni Fuglsang. W walce o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej wsparcie mieć będzie bardzo mocne. W składzie Astany jest także Ion Izagirre, zwycięzca Tour de Pologne z 2015 roku.

77. edycja naszego narodowego wyścigu rozpocznie się 5 sierpnia.