blank

Simon Yates zakończył karierę

Brytyjczyk Simon Yates nieoczekiwanie ogłosił zakończenie kariery. Kolarz reprezentujący Team Visma | Lease a Bike poinformował o swojej decyzji jeszcze przed rozpoczęciem sezonu. Był jednym z najlepszych zawodników specjalizujących się w wyścigach etapowych, a w swoim dorobku miał także sukcesy w Tour de Pologne UCI WorldTour.

 Po sezonie 2025 wielu uznanych kolarzy pożegnało się z zawodowym peletonem. Wśród nich byli między innymi Rafał Majka, Elia Viviani czy Arnaud Demare. Dość nieoczekiwanie do tego grona dołączył 33-letni Simon Yates z Team Visma | Lease a Bike, który miał za sobą jeden z najlepszych sezonów w karierze.

– Jestem niezwykle dumny z tego, co udało mi się osiągnąć, i równie wdzięczny za lekcje, które temu towarzyszyły. Choć to zwycięstwa zawsze będą się wyróżniać, trudniejsze dni i niepowodzenia były tak samo ważne. Nauczyły mnie wytrwałości oraz cierpliwości i sprawiły, że sukcesy nabrały jeszcze większego znaczenia – napisał w oficjalnym komunikacie Yates.

W ostatnich latach Brytyjczyk dał się poznać jako jeden z najlepszych liderów na klasyfikacje generalne w worldtourowym peletonie. Ścigając się w barwach Team Jayco AlUla (pod różnymi nazwami) zwyciężył w klasyfikacji generalnej Vuelta a España i wygrywał seriami etapy wszystkich wielkich tourów.

Zapisał się także w historii Tour de Pologne UCI WorldTour, dwukrotnie stając na podium wyścigu. W 2018 roku sięgnął po widowiskową wygraną na etapie w Bukowinie Tatrzańskiej, a w ostatecznym rozrachunku zajął 2. miejsce, ulegając jedynie Michałowi Kwiatkowskiemu.  Dwa lata później uplasował się w „generalce” na trzeciej pozycji, ponownie pokazując się z bardzo dobrej strony w Bukowinie Tatrzańskiej – tym razem finiszując jako trzeci.

Z kolarstwem Simon Yates pożegnał się na szczycie. Jako kolarz Team Visma | Lease a Bike odniósł upragnione zwycięstwo w Giro d’Italia, przejmując różową koszulkę na przedostatnim etapie. Później sięgnął też po wygraną na jednm z etapów Tour de France, w którym pełnił rolę pomocnika Jonasa Vingegaarda.

Jak przyznał Brytyjczyk, nad decyzją o zakończeniu kariery myślał już od dłuższego czasu, a teraz – jako spełniony zawodnik – może udać się na kolarską emeryturę.

blank