
Hat-trick Jonathana Milana! Za nami 3. etap 83. Tour de Pologne
Peleton 83. edycji Tour de Pologne kontynuował rywalizację, dostarczając kibicom kolejnych wielkich emocji na trasie 3. etapu. Po raz trzeci z rzędu najszybszy na finiszu okazał się kapitalnie dysponowany Włoch Jonathan Milan (Lidl-Trek), który przypieczętował etapowe zwycięstwo, umacniając się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej ORLEN oraz klasyfikacji punktowej Lang Team.
Zacięta walka uciekinierów i kontrolowane tempo
Rywalizacja od samego początku stała pod znakiem bardzo szybkiej jazdy – średnia prędkość etapu wynosiła ponad 45 km/h. Na trasie dochodziło do wielu przetasowań. W pierwszej fazie w odjazd zabrał się m.in. reprezentant Polski Radosław Frątczak, który dzięki aktywnej jeździe i wygranej pierwszej premii powiększył przewagę w klasyfikacji najaktywniejszego LOTTO.
– Od początku próbowaliśmy zabrać się w ucieczkę i to się udało, choć dołączył do mnie zawodnik z Lotto Dstny. Sytuacja była dość ciekawa, bo podjechał kolarz z UAE Team Emirates i zapytał, czy nie chcę zabrać się z nim i popunktować. Dojechałem do lidera i wspólnie zawiązaliśmy odjazd. Wygrałem pierwszą premię, dzięki czemu powiększyłem swoją przewagę w klasyfikacji. Pod koniec wyścigu utworzyła się sześcioosobowa ucieczka, która wywarła sporą presję na peletonie – przewaga wynosiła już minutę i 40 sekund, a trasa była mocno pagórkowata. W pościg włączyły się jednak największe ekipy i ostatecznie peleton nas dogonił. Na finiszu jechaliśmy razem z Marcelim. Na ostatnich 100–150 metrach zabrakło nam trochę lepszej pozycji przez hamowanie po lewej stronie, ale walczyliśmy do samego końca – podsumował swój występ Radosław Frątczak.

W decydującej fazie etapu na czele uformowała się silna, 6-osobowa ucieczka w składzie: Sjoerd Bax, Fabio Christen (obaj Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team), Matteo Sobrero (Lidl-Trek), Dries De Bondt (Team Jayco AlUla), Enzo Paleni (Groupama-FDJ United) oraz Taco van der Hoorn (Lotto Intermarché). Uciekinierzy wypracowali przewagę sięgającą 1:40, mocno dyktując tempo w pagórkowatym terenie. Z czołówki po cenny punkt na górskiej premii PZU 3. kategorii w Przytoku (1100 m; 4,1%) sięgnął Dries De Bondt, umacniając się na prowadzeniu w klasyfikacji górskiej PZU.
– Nigdy nie nastawiałem się na zdobycie koszulki. Pierwszego dnia to była raczej próba ataku z myślą o dojechaniu do mety, a dzisiaj bardziej myślałem o wygraniu etapu. Ale jeśli jedziesz w koszulce lidera i punkty są na trasie do wzięcia, to po nie sięgasz. Od miejsca, w którym zaczęliśmy atakować, do samego podjazdu była jeszcze długa droga. Po prostu próbowaliśmy stworzyć sytuację, w której moglibyśmy powalczyć o etapowe zwycięstwo. Jak widać, niezwykle trudno pokonać Jonathana na finiszu z peletonu. Musimy więc wykazać się kreatywnością i szukać okazji, by uniknąć sprintu. Myślę, że dzisiaj udało nam się wypracować taki scenariusz, ale niestety na finale złapały mnie skurcze i nie mogłem w pełni współpracować z chłopakami w odjeździe. Wielka szkoda. Jazda w Polsce jest super, pierwsze trzy dni były naprawdę świetne. Teraz jestem bardzo ciekawy tutejszych gór. Zobaczymy, jak będzie – teraz zaczynają się prawdziwe schody – powiedział na mecie Dries De Bondt.
Finisz z peletonu i kolejne zwycięstwo Milana
Rozpędzony peleton uderzył w mocne tempo na ostatnich kilometrach. Na 27 km przed metą przewaga odjazdu wynosiła 1:05, a na 10 km przed kreską spadła do zaledwie 20 sekund. Akcja uciekinierów została ostatecznie skasowana 4 kilometry przed metą.
Ostatnie momenty to twarda walka pociągów sprinterskich, gdzie na czoło wysuwały się ekipy Lidl-Trek oraz Tudor Pro Cycling Team. Na finałowych metrach znów bezkonkurencyjny okazał się Jonathan Milan (Lidl-Trek), który odniósł trzecie etapowe zwycięstwo z rzędu, wyprzedzając Noah Hobbsa (EF Education-EasyPost) oraz Alessandro Romelego (XDS Astana Team).

Najlepszym z Polaków na 3. etapie był Marceli Bogusławski, który przekroczył linię mety na 27. pozycji.
– Zawiązała się ucieczka z naszym zawodnikiem i peleton zaczął spokojnie kontrolować przebieg wyścigu. Na około 30.–40. kilometrze ucieczka została skasowana, po czym zawiązała się kolejna. I tak już zostało do samej mety – ekipy sprinterskie kontrolowały sytuację. Ostatnie 10 kilometrów było jednak strasznie chaotyczne. Niestety nie udało mi się powalczyć, bo przed finałowymi rondami znajdowałem się na bardzo dalekiej pozycji. Zostałem zablokowany i nie mogłem nawet zafiniszować na koniec. Jest pewien niedosyt, bo to zamknięcie etapu sprinterskiego, więc wielka szkoda. Cieszymy się z tego wyniku. Zajęcie 9. miejsca w tak mocno obsadzonym wyścigu i w rywalizacji z najlepszymi sprinterkami ze świata to dla nas duży sukces. Miejsce w czołowej dziesiątce bardzo nas satysfakcjonuje – skomentował Marceli Bogusławski.
Międzynarodowa transmisja do 65 krajów
Zmagania kolarzy na każdym z 7 etapów można śledzić na żywo w Telewizji Polskiej, na antenach Eurosportu oraz na platformie streamingowej HBO Max. Dzięki temu relacje z imprezy docierają do kibiców w 65 krajach świata, łącząc sportową rywalizację na najwyższym poziomie z promocją najpiękniejszych polskich regionów.
Wyniki TOP 5 3. etapu 83. Tour de Pologne:
- Jonathan Milan (Lidl-Trek)
- Noah Hobbs (EF Education-EasyPost)
- Alessandro Romele (XDS Astana Team)
- Oded Kogut (Israel-Premier Tech / NSN)
- Daniel Skerl (Bahrain – Victorious)
Liderzy klasyfikacji po trzech etapach:
- Klasyfikacja Generalna ORLEN (żółta koszulka): Jonathan Milan (Lidl-Trek)
- Klasyfikacja Punktowa Lang Team (biała koszulka): Jonathan Milan (Lidl-Trek)
- Klasyfikacja Górska PZU (biała koszulka w niebieskie grochy): Dries De Bondt (Team Jayco AlUla)
- Klasyfikacja Najaktywniejszego LOTTO (niebieska koszulka): Radosław Frątczak (Reprezentacja Polski)
- Premia ORLEN VITAY Najlepszy Polski Zawodnik 3. etapu: Marceli Bogusławski (Reprezentacja Polski)
Przed peletonem kolejne wyzwania na trasie 83. Tour de Pologne. Rywalizacja nabiera tempa, a kolarze zmierzają w stronę kolejnych etapów prowadzących na południe Polski.