
Tydzień z kolarstwem na światowym poziomie w 83. Tour de Pologne. Przeżyjmy to jeszcze raz
Emocje po 83. Tour de Pologne UCI WorldTour opadły. Za nami 7 dni wielkiego ścigania na najwyższym poziomie. W rolach głównych wyjątkowego spektaklu wystąpili czołowi kolarze świata, którzy sięgali w Polsce po wygrane.
Rozegrany pod hasłem „Północ-Południe” 83. Tour de Pologne UCI WorldTour od samego początku zapowiadał się bardzo ekscytująco. Był to wyścig powrotów – peleton zawitał w miejsca, przez które nie przejeżdżał od lat. Wszystko zaczęło się w Gdyni, na pokładzie okrętu ORP „Błyskawica”, gdzie w spektakularnej scenerii odbyła się prezentacja zespołów. Wśród nich były czołowe zespoły świata oraz reprezentacja Polski.
Nazajutrz 147 kolarzy rozpoczęło 7-dniową rywalizację, zaplanowaną na ponad 1100 kilometrów. Pierwszy etap prowadził po długiej i pofalowanej trasie z Gdyni do Koszalina. Mimo tego tempo było zawrotne, a zawodnicy błyskawicznie pokonywali kolejne kilometry, w tym „Sektor Czesława Langa” w rodzinnych stronach Dyrektora Wyścigu. Silna ucieczka została doścignięta przed metą w Koszalinie, gdzie najlepszy okazał się Jonathan Milan z Lidl-Trek, pokonując w finałowej rozgrywce Paula Magniera (Soudal Quick-Step).

Kolejnego dnia kolarze ścigali się z Międzyzdrojów do Szczecina, gdzie ponownie oglądaliśmy sprinterską potyczkę i… takie samo rozstrzygnięcie. Znów Milan wyprzedził Magniera, a Marceli Bogusławski z reprezentacji Polski zajął 9. pozycję.
Na etapie z Gorzowa Wielkopolskiego do Zielonej Góry sprinterzy liczyli, że ziści się powiedzenie „do trzech razy sztuka”, ale ich plany ponownie pokrzyżował Jonathan Milan, który tym razem pokonał na kresce Noah Hobbsa z EF Education-EasyPost. Włoch z Lidl-Trek powiększył tym samym prowadzenie w Klasyfikacji Generalnej ORLEN, ale żółtą koszulkę zgodnie z przewidywaniami stracił dzień później – na górzystym odcinku z Żagania do Karpacza.
Tam do gry weszli górale, a najlepszy na Orlinku okazał się Bart Lemmen z Team Visma | Lease a Bike, który odniósł tym samym pierwsze zawodowe zwycięstwo. Holender popisał się udanym, kilkukilometrowym atakiem, ale w samej końcówce doganiał go świetnie dysponowany Christian Scaroni (XDS Astana Team).
Następne dwa etapy ponownie były górskimi sprawdzianami – na odcinku łączącym Opole i Kocierz Resort po dwójkowym finiszu zwyciężył Jan Christen (UAE Team Emirates-XRG), a drugie miejsce zajął Marco Brenner (Tudor Pro Cycling Team), plasujący się w czołowej „3” Klasyfikacji Generalnej ORLEN.

Liderem wyścigu pozostawał Bart Lemmen, ale wszystko zmieniło się po „królewskim” etapie z BUKOVINA Resort do Bukowiny Tatrzańskiej. Trasa naszpikowana stromymi ścianami wyłoniła grupę najlepszych zawodników tegorocznej edycji wyścigu. Etapowy triumf padł łupem Louisa Barre z Team Visma | Lease a Bike, który najpierw podążył za atakiem Santiago Buitrago z Bahrain Victorious, a następnie odjechał Kolumbijczykowi i samotnie przeciął linię mety. Za nim finiszowali Scaroni i Brenner – dzięki zdobytym sekundom bonifikaty, Włoch przejął prowadzenie w Klasyfikacji Generalnej.
Koszulkę bronił na etapie indywidualnej jazdy na czas w Wieliczce. Na 12,5-kilometrowym odcinku zwyciężył Stefan Küng (Tudor Pro Cycling Team), ale pasjonujące rzeczy działy się w walce o wygraną w Klasyfikacji Generalnej ORLEN. Ostatecznie triumfatorem całego wyścigu okazał się Marco Brenner, który o 10 sekund wyprzedził Finna Fishera-Blacka (Red Bull-BORA-hansgrohe), a o 16 Ivana Romeo (Movistar Team). Przetasowania były efektem znakomitej jazdy wspomnianej trójki na krótkim, ale intensywnym odcinku „czasówki”.
W Klasyfikacji Punktowej Lang Team rzutem na taśmę triumf również wywalczył Marco Brenner. Najaktywniejszym Zawodnikiem LOTTO został waleczny Radosław Frątczak z reprezentacji Polski, a koszulka Najlepszego Górala PZU trafiła do Waltera Calzoniego (Pinarello-Q36.5 Pro Cycling Team), który na „królewskim” etapie wyrwał ją Driesowi De Bondtowi (Team Jayco AlUla). W Klasyfikacji Drużynowej Decathlon zwyciężyli zawodnicy Team Visma | Lease a Bike, a najlepszym Polakiem w „generalce” był utalentowany Filip Gruszczyński. Reprezentant Polski zajął 25. miejsce.
83.Tour de Pologne UCI WorldTour zapamiętamy jako wyścig emocjonujący od startu aż do ostatnich metrów „czasówki”. Rywalizacja ponownie toczyła się „na sekundy”, a kolarze napisali wiele pięknych historii. Wyścig nie byłby tak niezwykły, gdyby nie licznie zgromadzeni kibice w każdym z regionów, przez który przejeżdżali zawodnicy. Dodatkowo ściganie można było śledzić w transmisji na żywo na antenach TVP, Eurosportu i na platformie streamingowej HBO Max, dzięki czemu sygnał docierał do widzów z 65 krajów.

